Stanisław Obirek o nieobecności abp. Gądeckiego w Watykanie: to po prostu tchórzostwo
Teolog i były jezuita, profesor Stanisław Obirek komentował w Gościu Radia ZET nieobecność arcybiskupa Gądeckiego na watykańskim szczycie na temat walki Kościoła z pedofilią. - Sam fakt, że nagle arcybiskup Gądecki się rozchorował jest znaczący. Znamy takie choroby dyplomatyczne – mówił Beacie Lubeckiej. Nie wierzy w zły stan zdrowia duchownego, bo – jak twierdzi – biskupi mają dobrą opiekę prewencyjną.
W spotkaniu pod tytułem "Ochrona nieletnich w Kościele" udział biorą przewodniczący episkopatów, a także przełożeni zakonów. Do Watykanu przyjeżdżają też przedstawiciele organizacji zajmujących się problematyką wykorzystywania seksualnego nieletnich. Wśród nich są reprezentanci Fundacji "Nie lękajcie się". Jak stwierdził w Radiu ZET profesor Obirek, to właśnie oni mogli być jednym z powodów, dla których arcybiskup Gądecki nie pojawił się na szczycie.
"Jest bardzo solidnie udokumentowany"
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
- Myślę, że nie uniósł odpowiedzialności. Na pewno bał się konfrontacji z Fundacją „Nie lękajcie się”, z którą spotkanie przeniósł na wiosnę na nie wiadomo kiedy. To po prostu tchórzostwo – twierdzi Stanisław Obirek. Teolog i były jezuita chwali jednocześnie raport na temat pedofilii w Kościele, który przywiozła papieżowi Franciszkowi.
Scheuring-Wielgus spotkała się z Franciszkiem. Wręczyła mu raport nt. pedofilii w polskim Kościele [GALERIA]- Jest bardzo solidnie udokumentowany, łącznie z wyrokami sądowymi – podkreśla.
Wręczenie papieżowi Franciszkowi raportu przez reprezentantów fundacji i posłankę Teraz! Joannę Scheuring-Wielgus
- Ludzie podchodzą do papieża, rozmawiają z nim. Ta polska grupa uprzedziła papieża, że chce się z nim spotkać – mówił profesor. Zapewnił, że wręczenie raportu nie było "nadzwyczajnym, teatralnym gestem".
Franciszek złożył obietnicę, że przeczyta ten raport
- Myślę, że już nie będzie tak, jak było. Ten pocałunek, gest skruchy papieża wyrażonej publicznie wobec ofiary, i przyrzeczenie, że się zapozna z raportem, oznaczają, że oficjalny raport, który dzisiaj przywiezie ze sobą biskup Jędraszewski z polską delegacją oficjalną, ojcem Żakiem, biskupem Mizińskim, że te dwa raporty będą musiały być uzgodnione. Prawdopodobnie oficjalna wersja kościoła jest taka, że minimalizuje i ilość ofiar, i ilość nadużyć – powiedział Obirek.
Mieszkańcy żądają usunięcia pomnika ks. Jankowskiego. Manifestacja w GdańskuW trakcie tego spotkania Ojciec Święty ucałował dłoń Marka Lisińskiego, który jest ofiarą pedofilii.
- Sądzę, że to był taki impuls. Że te ciężary winy nadużyć instytucji, której papież przewodzi, Franciszek bierze na siebie – komentował gość Beaty Lubeckiej.
Kard. Nycz o pedofilii w Kościele: Trzeba ujawniać i odpowiadać świętością- Dość uważnie obserwuję, co i jak papież Franciszek robi od momentu, kiedy został papieżem – zapewniał. Jak twierdzi, "Papieżowi Franciszkowi wszystko można zarzucić, ale nie puste gesty i teatralne zachowania, jeśli chodzi o pedofilię".
Czym zakończy się szczyt w Watykanie?
- Według prasy światowej nie będzie jakiegoś przełomu. Przełomem jest to, co robi się do tej pory – odpowiedział. - Sądzę, że zakończy się wspólną linią zero tolerancji, która nie będzie tylko pustymi deklaracjami – dodał.
Teolog i były jezuita zauważył, że nie wszystkie episkopaty radzą sobie z pedofilią. - Amerykański, chilijski, irlandzki czy niemiecki to pewne wzory zachowań. Ale episkopaty w Afryce czy Europie Środkowo-Wschodniej uważają to za margines – wymieniał.
Jak zauważył, organizatorzy szczytu podkreślają ważną rolę mediów.
- Mówią o "Spotlight", czyli o Boston Globe – sprecyzował.
- Róbcie jak najwięcej, wywierajcie presję. Nie pozwalajcie, żeby Kościół uciekał od odpowiedzialności. Skoro Kościół jest instancją moralną, którą głosi szczytne ideały i wzorce zachowań, napomina nas, jak powinniśmy się zachować, teraz światła kamer są zwrócone na Kościół. Zobaczymy, jak to będzie – dodał.
RadioZET/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET