`

Stanowcza zapowiedź ministra Czarnka. "Trzeba to będzie upowszechniać w szkołach"

2 min. czytania
09.09.2022 17:54
Obserwuj nas na Google

Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej trzeba będzie teraz upowszechnić w szkołach. Będziemy współpracować w tym względzie z Instytutem Strat Wojennych - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Czarnek o upowszechnieniu raportu o stratach Polski w II WŚ w szkołach
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Polska przedstawiła raport strat poniesionych podczas II wojny światowej, rozpętanej przez nazistowskie Niemcy. Swoisty kosztorys wojny i okupacji Polski rządzący ocenili na równowartość 6 bilionów 200 miliardów 609 milionów złotych.

Strona niemiecka lakonicznie odparła, że sprawa reparacji została zamknięta w 1953 roku, gdy Polska Rzeczpospolita Ludowa zrzekła się dalszych odszkodowań. Rządzący z PiS nie zrażają się takim obrotem spraw i zapowiadają utrwalanie wiedzy z raportu wśród młodych Polaków. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział w piątek w Telewizji Republika, że upubliczniony 1 września przez rządzących raport powinien być natychmiast upowszechniany w polskich szkołach.

Czarnek: Raport o stratach Polski w II WŚ trzeba upowszechnić w szkołach

- To, że zespół ekspertów opracował całościowy bilans strat materialnych i osobowych i przedstawił to w cyfrach jako te 6 bilionów zł, pokazując niebywały ogrom zniszczeń, jakich Polska doznała ze strony Niemiec i pokazując Polskę, jako największą ofiarę II wojny światowej [...] to jest efekt, który już został osiągnięty. Niewątpliwe stało się to nie tylko dla polskiej opinii publicznej, ale także dla światowej - powiedział szef MEiN w Telewizji Republika.

Redakcja poleca

Przemysław Czarnek dodał, że "jest to niebywały uzysk, który trzeba będzie upowszechniać teraz w szkołach". - Będziemy współpracować w tym względzie z Instytutem Strat Wojennych - zapowiedział minister.

"Niemcy mówią, że gdzieś ktoś tam zrezygnował. Bzdura"

Minister zwrócił uwagę, że jest wiele dyskusji o tym, czy reparacje - nawet w perspektywie wielu lat - uda się odzyskać. - Jeżeli się nie zgłosi bilansu opracowanego rzetelnie, naukowo i nie wniesie się o wypłatę, to na pewno się nie dostanie tych środków. Niemcy, pomimo tego, że zgłaszamy i pokazujemy, jakie były straty, mówią, że gdzieś tam ktoś tam zrezygnował z tego - bzdura, bajka. Zachowują się niehonorowo - stwierdził Czarnek.

Minister ocenił, że raport został "świetnie zrobiony i wywarł ogromne wrażenie na opinii światowej publicznej, nie tylko niemieckiej". - Wywołał wiele kontrreakcji, często bardzo bezczelnych, idiotycznych ze strony elit niemieckich - jak choćby ta reakcja „Bilda” chyba, gdzie czytamy, że przecież Niemcy też byli poszkodowani przez Polaków. Trzeba być naprawdę bezczelnym do samego dna, żeby oskarżać Polaków o sprawstwo nieszczęść na Niemcach, którzy wywołali II wojnę światową, którzy zaatakowali Polaków 1 września i dokonali niebywałych zniszczeń materialnych i osobowych - powiedział.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET