Policyjny pies uratował 90-latka. Leżał wychłodzony w gęstych zaroślach
Policyjny pies tropiący Kłus doprowadził ratowników do 90-letniego mężczyzny, który zaginął w środę w Staszowie. Joanna Szczepaniak, oficer prasowa komendy powiatowej policji w Staszowie powiedział w czwartek PAP, że do zdarzenia doszło w środę wieczorem.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
"O zaginięciu seniora poinformował policję zaniepokojony wnuczek. Jak przekazywał, jego 90-letni schorowany dziadek, w środę rano wyszedł z domu i pomimo zapadnięcia zmroku nie wrócił. W akcję poszukiwawczą zaangażowano policyjnego psa tropiącego Kłusa" – powiedziała funkcjonariuszka.
Policjantka dodała, że mundurowi z psem tropiącym przeszukali teren przyległy do miejsca zamieszkania zaginionego. Po kilkudziesięciu minutach Kłus poprowadził przewodnika wprost do zaginionego mężczyzny. "90-latek został odnaleziony w gęstych zaroślach, na terenie pomiędzy ogródkami działkowymi, a rzeką Czarną, około 1,5 km od miejsca zamieszkania. Mężczyzna został odnaleziony bez butów, wykazywał oznaki wychłodzenia" – dodała.
Policjanci udzieli mu pierwszej pomocy i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Mężczyznę zabrano do szpitala.
Horror w szpitalu. Stado psów zagryzło noworodkaRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET