Strażak OSP zginął w wypadku. Jego auto dachowało po zderzeniu
Wypadek na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Nielubia (woj. dolnośląskie). W nocy z soboty na niedzielę doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Zginął kierowca jednego z nich. Ofiarą okazał się druh z OSP Brzeg Głogowski.
Wypadek wydarzył się w nocy z 12 na 13 lutego w okolicach miejscowości Nielubia niedaleko Głogowa. Jak podał serwis Glogow.naszemiasto.pl, powołując się na ustalenia policji, kierowca renault scenic wpadł w poślizg podczas jazdy, dachował i zderzył się z toyotą auris.
Najbardziej poszkodowany był kierowca renault. Jego stan był na tyle poważny, że został przetransportowany do szpitala. Niestety zmarł. Pozostałe osoby uczestniczące w wypadku, które podróżowały toyotą, odniosły niewielkie obrażenia i ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
Nie żyje strażak OSP. Zginął w wypadku
Wstępne ustalenia śledczych wskazywały, że kierowca renault nie dostosował prędkości na łuku drogi. Okazało się, że w wypadku zginął druh Jan Słodczyk z OSP Brzeg Głogowski.
Miał 34 lata. "Od najmłodszych lat związany był z jednostką" - napisał serwis 112 Polkowice na Facebooku. Okoliczności śmierci strażaka zbada prokuratura.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET