O śmierci swojej redakcyjnej koleżanki podało radio Eska w poniedziałek. "Optymistka, znakomita dziennikarka, charyzmatyczny głos" - napisano we wspomnieniu.
Dodano: "Zostawiła po sobie ogromną pustkę, której - wiemy to doskonale - nic nie będzie w stanie zapełnić. Do ostatnich chwil nie poddawała się w heroicznej walce z rakiem".
Sylwia Kurzela nie żyje. Dziennikarka walczyła z rakiem
Serwis Press.pl przypomniał, że od 2019 r. Sylwia Kurzela zmagała się z nowotworem jajnika. Dziennikarka organizowała zbiórki na pokrycie kosztów leczenia.
"Podobno mam dużo dobrej energii, którą potrafię przekazać ludziom przez fale eteru. Chciałabym to robić nadal. Niestety, dwa lata temu, w styczniu 2019 roku dowiedziałam się, że mam raka jajnika" - pisała w sieci.
Tak jej walkę z chorobą wspominali koledzy z radia Eska: "Gdy u naszej Sylwii zdiagnozowano nowotwór jajnika z przerzutami, byliśmy załamani, a Ona nas pocieszała i zapewniała, że da radę. I dawała. Po pierwszej serii chemioterapii choroba na chwilę się zatrzymała, ale później uderzyła z podwójną siłą".
"Do ostatnich chwil nie poddawała się w heroicznej walce z rakiem. Sylwio - byłaś, jesteś i na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci" - dodano.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET