Wyjęła z ziemi palik z napisem "krzyż". Ksiądz się pomodlił i złożył donos
5 tysięcy złotych kary grozi mieszkance Szczecina, która wyjęła z ziemi drewniany palik z napisem - "krzyż". Chodzi o wetknięty w podwórko w prawobrzeżnej części miasta słupek, który miał wyznaczać miejsce budowy przyszłego kościoła. Kobieta wyjęła go z ziemi, żeby nikt się nie potknął i nie zrobił sobie krzywdy - ale zawiadomienie na policję złożył ksiądz.
Policja wszczęła już oficjalne postępowanie, choć sprawa brzmi kuriozalnie. Pani Aleksandra ze Szczecina może odpowiedzieć za zniszczenie znaków geodezyjnych. Policję zawiadomił ksiądz tamtejszej parafii - wcześniej modląc się za kobietę, która wyjęła palik z ziemi.
Wyjęła palik z napisem "krzyż" z ziemi. Sprawą zajęła się policja
Pani Aleksandra została wezwana na komisariat, ale mandatu nie przyjęła. Tłumaczyła policjantom, że obawiała się o bezpieczeństwo dzieci. Nie chciała, by któreś się potknęło i zrobiło sobie krzywdę. Nie zdawała sobie też sprawy, że "żółte drewienko" w ziemi to znak geodezyjny. Sprawa wkrótce trafi do sądu. Grozi jej 5 tysięcy złotych kary.
Kościół ma zostać wybudowany na działce, którą miasto przekazało kurii. Od jesieni 2019 roku mieszkańcy protestują przeciw decyzji władz miasta. Jeśli nowy kościół powstanie, będzie piątym w tej okolicy, a protestujący zwracali uwagę, że brakuje tam parku lub przedszkola.
RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET