TSUE o niezawisłości polskich sędziów. Jest orzeczenie
Rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej umów kredytowych stanęło w martwym punkcie. Sąd Najwyższy musiał najpierw dowiedzieć się, czy sędziowie, którzy ją rozpatrywali, faktycznie spełniają wymogi niezawisłości i bezstronności. Jest orzeczenie TSUE w tej sprawie.
TSUE, czyli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na wniosek polskiego Sądu Najwyższego, zbadał niezależność sędziów, którzy zostali powołani jeszcze w poprzednim ustroju.
Paradoksalnie sprawa, którą zajmował się SN, wcale nie dotyczyła tej kwestii. Sędziowie SN w toku rozpatrywania sprawy dotyczącej umowy kredytowej między konsumentami a Getin Noble Bankiem, chcieli uzyskać odpowiedź na pytanie, czy sędziowie sądu apelacyjnego, powołani jeszcze w czasach PRL-u, faktycznie są niezależni.
TSUE zdecydował ws. sędziów powołanych w PRL-u
Sąd Najwyższy miał rozstrzygnąć, czy umowy zawierane z Getin Noble Bankiem zawierały klauzule niedozwolone. Wcześniej jednak musiał dowiedzieć się, czy trzej sędziowie sądu apelacyjnego, którzy rozpoznawali tę sprawę, spełniają ustanowione w prawie UE wymogi dotyczące niezawisłości i bezstronności. Z takim właśnie pytaniem SN zwrócił się do TSUE.
Jeden z sędziów miał rozpocząć karierę w czasie reżimu komunistycznego, a po zmianach ustrojowych nie złożył ponownie ślubowania. Dwóch pozostałych sędziów było powołanych w okresie, kiedy Krajowa Rada Sądownictwa, która brała udział w procesie ich powołania, nie działała z zachowaniem transparentności, a jej skład był niezgodny z Konstytucją.
TSUE w odpowiedzi na spór dotyczący dwóch ostatnich sędziów uznał, że „polski Trybunał Konstytucyjny nie ocenił niezależności KRS, gdy w 2017 r. orzekł, że skład, w jakim organ ten był ukonstytuowany w momencie powołania tych dwóch sędziów, był niekonstytucyjny".
„Sam niekonstytucyjny charakter nie wystarczy zatem do podważenia niezależności i bezstronności KRS w składzie, w jakim działała ona w tamtym czasie, a w rezultacie - niezawisłości i bezstronności sędziów, w których powołaniu brała ona udział" - stwierdził TSUE.
W sprawie sędziego powołanego w poprzednim ustroju TSUE stwierdził, że „sam fakt, że sędzia został powołany w czasie, gdy jego państwo członkowskie nie było jeszcze demokratyczne, nie podważa niezawisłości i bezstronności tego sędziego”.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET