Tabletka dzień po będzie na receptę. Ma powstać listę lekarzy przepisujących EllaOne
Prezydent podpisał ustawę, która przywraca wymóg pokazania recepty przed zakupem tabletki "dzień po" EllaOne. Część lekarzy chce wyjść na przeciw potrzebom kobiet i stworzyć listę specjalistów, którzy bez problemu wypiszą receptę.
Batalia o tabletkę "dzień po" EllaOne wydaje się nie mieć końca. Prezydent Duda podpisał się pod ustawą zakazującą sprzedaży EllaOne bez recepty. Prawo wejdzie w życie w ciągu miesiąca (a więc pod koniec lipca).
Tabletka EllaOne uniemożliwia dojście do zapłodnienia. Część katolickiego środowiska farmaceutów i lekarzy zapowiada jednak powoływanie się na klauzulę sumienia, gdyż uważa tabletkę za środek wczesnoporonny.
26 czerwca ostała założona grupa "Lekarze kobietom". Zrzeszeni tam specjaliści chcą rozpowszechniać informacje o antykoncepcji. "Szanowni Państwo! Uruchamiany dziś tę stronę, gdzie chcielibyśmy stworzyć przestrzeń do wymiany informacji odnośnie antykoncepcji awaryjnej i edukacji seksualnej. Zapraszamy kobiety potrzebujące pomocy i lekarzy chcących im pomóc. Lekarzy, którzy chcą razem z nami pomagać, zgodnie z polskim prawem, w dostępności antykoncepcji awaryjnej. Podstawową zasadą na tej stronie jest przestrzeganie polskiego prawa. Szczególnie w zakresie godności i szacunku wobec drugiego człowieka. Wszelkie wpisy naruszające godność człowieka będą kasowane. Więcej informacji odnośnie regulaminu już wkrótce" - czytamy w oświadczeniu.
Uwaga! Pigułki "dzień po" bez recepty tylko do 22 lipca!
Pomysłodawcy zapewniają, że chcą stworzyć w internecie przestrzeń, w której kobiety "będą czuły się bezpiecznie. Chodzi też o obalanie mitów dotyczących antykoncepcji i poradę specjalistów. Tworzącą się listę lekarzy i farmaceutów wspiera również "Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny".
- Czas wreszcie zacząć ludzi edukować. Ideologia i światopogląd nauczyciela czy placówki nie powinien być brany pod uwagę - mówi Krystyna Kacpura, przewodnicząca "Federy".
RadioZET.pl/Parenting.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET