Przyczynili się do skazania Komendy. Prokuratorzy wezwani na przesłuchanie
24 i 25 maja br. w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi odbędą się przesłuchania osób, które przyczyniły się do skazania Tomasza Komendy na 25 lat więzienia. Przed prokuratorami zeznania złoży również Tomasz Komenda — informuje „Gazeta Wyborcza”.
Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku
Sąd Najwyższy uniewinnił w środę Tomasz a Komendę skazanego prawomocnie w 2004 r. na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Mężczyzna spędził w więzieniu 18 lat.
„ Prokuratura Okręgowa w Łodzi, prowadząca śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu, po którym Tomasz Komenda został niesłusznie skazany, w najbliższym tygodniu zamierza przesłuchać poszkodowanego, a także prokuratorów, którzy doprowadzili do skazania go” — pisze „Gazeta Wyborcza”.
Tomasz Komenda niewinny
Łódzcy śledczy badają, czy w trakcie postępowania ws. Tomasza Komendy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów i zeznań oraz zatajania świadczących o jego niewinności faktów. Dodatkowo prokuratorzy zajmują się nieprawidłowościami związanymi z pobytem Komendy w zakładach karnych.
O tym dziennikarzu mówił Tomasz Komenda. Marcin Rybak ma do siebie pretensjeNa 24 maja wezwanie dostał Tomasz Fedyk, który napisał akt oskarżenia i Marek Janczyński, prowadzący sprawę w początkowym etapie. 25 maja przesłuchana zostanie Renata Procyk-Jończyk, która była pierwszym prokuratorem prowadzącym sprawę i Katarzyna Boć-Orzechowska, kierowniczka działu wizytacji Prokuratury we Wrocławiu — podaje „Wyborcza”.
Komendę skazano prawomocnie za zabójstwo, do którego doszło 31 grudnia 1996 r. Odsiadywał on wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach pozbawienia wolności. Według prokuratury, która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie, mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.
Mec. Ćwiąkalski podczas konferencji prasowej — zorganizowanej w swej kancelarii już po ogłoszeniu wyroku SN — powiedział, że będzie domagał się ponad 10 mln zł w związku z uwięzieniem Tomasza Komendy.
RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET