Dziennikarz TVN Grzegorz Głuszak miał okazję we Wrocławiu zadać kilka pytań Tomaszowi Komendzie. Największym marzeniem Tomasza Komendy jest założenie rodziny i bycie ojcem. Mówił, że czeka na kobietę, która pokocha go i zaakceptuje go takim, jakim jest.
Wywiad Tomasza Komendy
Spytany o ilość kontaktów w telefonie, odpowiedział, że nawet nie wie, jak to sprawdzić. Jak na razie nauczył się tylko, jak się dzwoni i robi zdjęcia. Wciąż nie potrafi odczytywać i wysyłać SMS-ów.
Komenda został zapytany o to, co by robił, gdyby nie trafił za kraty. – Myślę, że dalej pracowałbym tam, gdzie pracowałem, czyli na myjni samochodowej. Może ta myjnia byłaby moja – mówił.
Tomasza Komenda w więzieniu: Boję się, że mogą mnie zgwałcić, jestem jak śmiećTomasz Komenda o marzeniach
Jak chcesz nadrobić te 18 straconych lat? Spytał dziennikarz. – Przede wszystkim chciałbym założyć rodzinę i być w końcu ojcem – odpowiedział. „Mam 42 lata, nie chcę być już starym kawalerem” – mówił.
Koszmarne przeżycia zza krat dają mu się we znaki. „Wciąż wracają więzienne koszmary. Budzę się w nocy, zlany potem” mówił, dodając, że w przyszłości chciałby dokładnie opowiedzieć, co go spotkało w więzieniu, ale jak na razie nie jest gotowy, aby o tym mówić.
Komenda mówił, że ludzie na ulicach pozytywnie go odbierają. „Ludzie zaczepiają mnie, gratulują i to jest naprawdę miłe” – mówił. 16 maja odbędzie się rozprawa Tomasza Komendy, na której może formalnie zostać uniewinniony.
RadioZET.pl/dziendobry.tvn.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET