Dramatyczna relacja uczestnika karambolu na A6. „Słyszałem krzyki ludzi, którzy się palili”
Sześć osób zginęło w niedzielnym wypadku na A6 w Szczecinie 500 m od zjazdu na Wielgowo w kierunku Świnoujścia. Uczestnik karambolu w rozmowie z TVP Info mówił, że „słyszał krzyki ludzi, którzy się palili”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, o godzinie 13.20, na A6 na wysokości Szczecina 500 m do zjazdu na Wielgowo w kierunku Świnoujścia między węzłami Kijewo i Dąbie.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że samochód ciężarowy uderzył w samochód osobowy, powodując tzw. efekt domina. Ostatecznie w zderzeniu wzięło udział siedem pojazdów – tir i sześć aut osobowych. Część samochodów się zapaliła. Zginęło sześć osób z 22 uczestniczących w wypadku, cztery trafiły do szpitali. Pozostałych 12 osób, w tym siedmioro dzieci, zostało przebadanych na miejscu zdarzenia i nie wymagało hospitalizacji.
Tragedia na A6. Dramatyczna relacja uczestnika karambolu
Samochód pana Tomasza spłonął w karambolu. Mężczyzna wraz z rodziną zdołał uciec przez okno pojazdu.
Ciężarówka wjechała w korek, jechała, paląc się, spychała samochody, miażdżyła wszystkie. Koło mnie od razu powstał pożar, słyszałem krzyki ludzi, którzy już się palili.Kolejny wypadek na A6 w Szczecinie. Na miejscu śmigłowiec LPR
Wśród ofiar śmiertelnych jest jedna osoba z samochodu na niemieckich numerach rejestracyjnych. W wypadku brały udział dwa samochody zarejestrowane za naszą zachodnią granicą.
Kierowca tira został zatrzymany do dyspozycji policji i prokuratury, która prowadzi postępowanie w związku z podejrzeniem sprowadzenia katastrofy w ruchu drogowym skutkującej śmiercią osób.
RadioZET.pl/PAP/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET