Tragiczne odkrycie w mieszkaniu. Znaleziono zwłoki kobiety i jej partnera
Jak informuje Gazeta Wrocławska, ciało kobiety oraz jej partnera znalezione zostało przez policjantów w jednym z mieszkań przy ulicy Wojaczka we Wrocławiu. Zgłoszenie wpłynęło na komendę w czwartek, około godziny 18.00.
Jak podaje gazeta, wrocławscy policjanci w czwartek wieczorem, w odpowiedzi na wezwanie, przyjechali na miejsce zdarzenia. Żeby dostać się do mieszkania musieli użyć siły. Kiedy udało im się otworzyć wejść do lokalu, ich oczom ukazał się dramatyczny widok. W jednym z pokoi znaleźli zwłoki 26-letniego mężczyzny, który się powiesił.
Włocławek: Chcieli skorzystać z toalety w parku. Obok toi toia trafili na zwłokiW drugim pomieszczeniu natomiast znaleziono 31-latkę, która nie dawała znaku życia. Według nieoficjalnych ustaleń Gazet Wrocławskiej, miała zostać zamordowana, najprawdopodobniej w czasie snu.
Emeryt znaleziony martwy we własnym domu. Aresztowano 14-latkę i 16-latkęMężczyzna i kobieta byli parą, mieszkali razem.
Najpierw zamordował partnerkę, potem popełnił samobójstwo
- Wczoraj po godzinie 18.20 policja otrzymała informację od członków rodziny, że może grozić niebezpieczeństwo komuś z domowników mieszkających na Wojaczka – mówił dziennikarzom Gazety Wrocławskiej Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy policji we Wrocławiu. Jak dodał, funkcjonariusze "siłowo weszli do mieszkania". - Najpierw zastali nieżyjącego 36-latka – powiedział.
Na miejscu trwały czynności z udziałem policji i prokuratury. Zabezpieczono wiele śladów, zarządzono również wykonanie sekcji zwłok. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie. Według jej wstępnych ustaleń, 36-latek najpierw zamordował partnerkę, a następnie popełnił samobójstwo.
Morderstwo Pauliny D. Wizja z udziałem Mamuki K. trwała prawie 10 godzinObecny na miejscu zdarzenia lekarz stwierdził, że kobieta miała bardzo poważną ranę szyi, a pomiędzy zgonem jej i jej partnera minęło kilka godzin. 36-latek miał zostawić list pożegnalny.
RadioZET.pl/Polsat News/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET