Tragiczny finał grzybobrania. "Niestety na pomoc było już za późno"
50-latek z Tułkowic (woj. podkarpackie) zaginął podczas grzybobrania. Zaniepokojona rodzina wszczęła alarm. Niestety finał poszukiwań mężczyzny okazał się tragiczny.
Tragedią zakończyła się wizyta w lesie dla 50-letniego mieszkańca Tułkowic (pow. strzyżowski, gm. Wiśniowa). Mężczyzna poszedł na grzyby do lasu w rejonie Oparówki, Markuszowej i Kozłówka. Kiedy nie wrócił do domu, zrozpaczona rodzina zgłosiła jego zaginięcie.
Tułkowice. Mężczyzna zaginął na grzybach. Nie żyje
Poszukiwania rozpoczęły się w sobotę, 1 października wczesnym rankiem. - Na prośbę Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie na miejsce koncentracji sił i środków udało się 10 ratowników oraz wolontariuszy z odpowiednim sprzętem. Do naszych zadań należała praca w sztabie (planistyka oraz koordynacja osób wychodzących w teren), sprawdzenie za pomocą quada oraz jeepa dróg leśnych, a także przeszukiwanie wyznaczonych sektorów - przekazał Legion Gerarda - Grupa Ratowniczo-Poszukiwawcza.
Poszukiwania nie dały rezultatu i kontynuowano je w niedzielę. Jak przekazali ratownicy, "wspólnie z policją oraz okolicznymi jednostkami ochotniczej straży pożarnej zostały wyznaczone kolejne sektory do przeszukania". Ziścił się najgorszy scenariusz. - Jedna z tak zwanych szybkich trójek, którą dowodził członek naszej Grupy, odnalazła ciało zaginionego mężczyzny. Niestety na pomoc było już za późno - poinformowano.
Zanim ratownicy dotarli do zwłok mężczyzny, odnalazł je starszy grzybiarz, który po powrocie do domu zawiadomił policję. Ciało 50-latka znajdowało się w lesie, niedaleko Pietruszej Woli. Zostało zabezpieczone do sekcji zwłok.
- Mamy nadzieję, że przyniesie ona odpowiedź na pytanie o przyczyny śmierci mężczyzny - przekazała "Faktowi" Katarzyna Kosturek, rzeczniczka prasowa policji w Strzyżowie. Policjanci wstępnie wykluczyli śmierć samobójczą.
Podkarpacka policja wystosowała komunikat do grzybiarzy. "Doświadczenia lat ubiegłych pokazują, że nie wszyscy amatorzy grzybów znają lasy, do których się udają. Często wybierają się tam w pojedynkę, przeceniając swój zmysł orientacji w terenie. Policja apeluje o rozsądek, rozwagę i większą wyobraźnię" - zaapelowano.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET