Uczniowie nie wiedzą, gdzie rozpoczną naukę. "Nie ma miejsca dla dzieci w szkole"

2 min. czytania
31.08.2022 14:02
Obserwuj nas na Google

Ponad tysiąc dzieci z Poznania i powiatu poznańskiego wciąż nie wie, w której szkole zacznie naukę od 1 września – podaje Polsat News. Urzędnicy odpierają zarzuty zdenerwowanych rodziców.

Uczniowie nieprzyjęci do żadnej ze szkół w Poznaniu
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Rok szkolny 2022/23 rusza już w czwartek 1 września, ale są uczniowie, którzy nie zostali zakwalifikowani do żadnej z placówek oświatowych. Polsat News podaje, że tylko w Poznaniu i okolicach problem dotyczy ponad tysiąca uczniów po szkole podstawowej.

- Ludzie są poddenerwowani, bo większość dzieci chyba nie będzie miała gdzie iść, do jakiej szkoły - mówi telewizji ojciec jednego z uczniów z Poznania, który nie wie jeszcze, w której szkole średniej rozpocznie naukę.

Nie wiedzą, gdzie rozpoczną naukę 1 września. "Tragedia po prostu"

Problem dotyczy około 1200 dzieci z całego powiatu poznańskiego i samego Poznania, z czego w stolicy Wielkopolski chodzi o ok. 700 uczniów. Problem dotyczy młodzieży, która nie została zakwalifikowana do placówek "pierwszego wyboru", a w pozostałych szkołach średnich nie ma już wolnych miejsc.

Redakcja poleca

- Tragedia to jest po prostu. Ja jeżdżę od poniedziałku przez wszystkie urzędy, przez Swarzędz. Nie chcą się nigdzie zwolnić miejsca, nie ma miejsca dla dzieci w szkole. To jest tragedia – powiedziała w Polsat News matka jednego z uczniów powiatu poznańskiego. Dodała, że w tym momencie interesuje ją jakakolwiek szkoła, byle od 1 września dzieci mogły zacząć naukę.  

- Można powiedzieć, że taki lekki bałagan w tym jest. Ludzie są poddenerwowani, no bo większość dzieci chyba nie będzie miała gdzie iść. Pozostaną być może tylko prywatne – dodał ojciec innego z dzieci. 

Urząd: Były wolne miejsca, decydowały też świadectwa

Wydział Oświaty Urzędu Miasta Poznań odparł zarzuty rodziców tłumacząc, że w sprawie urzędnicy zrobili wszystko, co mogli. - Po ogłoszeniu już listy zakwalifikowanych zwiększaliśmy w piątek o dodatkowe dziewięć oddziałów. W poniedziałek postanowiliśmy, że zniesiemy limit 30 osób w klasie - mówił Wiesław Banaś, zastępca dyrektora wydziału. Dodał, że jeszcze w poniedziałek wolnych miejsc było 948. Banaś wskazał też możliwą przyczynę odmowy przyjęcia uczniów.

- Gros osób, które nie dostały się do szkół ponadpodstawowych, to osoby, które miały bardzo niskie wyniki ze świadectwa oraz z egzaminów ósmoklasisty, więc niestety do liceum ich z tymi punktami nie przyjęto, do technikum być może też – powiedział urzędnik.

RadioZET.pl/Polsatnews.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET