2,5-latek błąkał się w piżamie po ulicy. Pijana matka nie zauważyła, jak wyszedł z domu
Matce 2,5-letniego chłopca z Wąbrzeźna (woj. kujawsko-pomorskie) grozi do pięciu lat więzienia. Kobieta była pijana i nie zauważyła, jak jej syn wyszedł z domu. Chłopca znaleziono, gdy w mroźny poranek, boso i ubrany jedynie w piżamę, spacerował ulicami miasta.
Mł. asp. Krzysztof Świerczyński z Komendy Powiatowej Policji w Wąbrzeźnie poinformował, że zdrowie, a być może i życie chłopca udało się uratować dzięki szybkiej interwencji policjantów, a także czujności mieszkanki powiatu. To ona zaalarmowała służby o tym, że 2,5-letni chłopiec idzie boso w samej piżamie ulicą Matejki w Wąbrzeźnie.
Wąbrzeźno. 2,5-latek błąkał się boso i w piżamie po ulicy
"Jadąca ul. Matejki kobieta zauważyła małe dziecko idące chodnikiem. Ku jej zaskoczeniu, chłopiec - mimo panującego mrozu - szedł boso. Miał na sobie tylko rajstopy i koszulkę z krótkim rękawem. Kobieta natychmiast zatrzymała się, okryła dziecko własną kurtką i wezwała policję" - poinformował funkcjonariusz w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej wąbrzeskiej policji.
"Przybyli na miejsce funkcjonariusze przejęli zmarzniętego chłopca, otulili służbowymi polarami i umieścili w ciepłym radiowozie. Na miejsce wezwali też karetkę pogotowia. Badanie dziecka nie wykazało na szczęście żadnych obrażeń" - przekazał.
Funkcjonariusze ustalili miejsce zamieszkania chłopca. W mieszkaniu zastali śpiącą matkę chłopca. Kobieta nie wiedziała o tym, że dziecko opuściło mieszkanie. Badanie wykazało, że miała ponad pół promila alkoholu w organizmie.
Według jej słów miał być on pozostałością po wczorajszej imprezie, na którą poszła, gdy położyła dzieci spać
Jak dodał Świerczyński, a miejsce wezwano pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dziecko, po badaniu, przekazano pod opiekę dziadka. Zatrzymana kobieta przewieziona została do komendy. Po wykonaniu niezbędnych czynności usłyszała zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojego syna, nad którym ma obowiązek sprawowania opieki. Prokurator objął ja policyjnym dozorem. Grozi jej teraz do 5 lat więzienia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET