Pijana matka dachowała na Mazurach. Jechała odebrać dziecko z kolonii
Policja zatrzymała prawo jazdy 38-letniej matce. Kobieta jechał krajową „16” odebrać dziecko z kolonii. Nie dojechała – jej samochód dachował w okolicach Ełku. Badanie alkomatem wykazało, że miała 1,7 promila alkoholu we krwi.
Policja z Ełku zatrzymała prawo jazdy nietrzeźwej 38-latce.
Kobieta straciła panowanie nad autem i dachowała na drodze krajowej nr 16 w okolicach Ełku na Mazurach. Tłumaczyła się, że jechała odebrać swoje dziecko z kolonii.
Do kraksy doszło 29 sierpnia, na trasie Wysokie-Skomętno Wielkie. Na szczęście kobieta wyszła cało z wypadku.
Autokar z pielgrzymami wjechał do rowu. Po zderzeniu z mazdą 8 osób w szpitaluPolicjanci zauważyli, że ocalona jest kompletnie pijana. Potwierdził to wynik badań alkomatem – kobieta wydmuchała 1,7 promila alkoholu. Zatrzymano jej prawo jazdy. Za jazdę po pijanemu grozi jej nawet dwa lata więzienia i utrata uprawnień do kierowania.
Policja apeluje, by przed ostatnim weekendem wakacji kierowcy zachowali spokój, umiar i trzeźwość za kierownicą.
RadioZET.pl/PAP/elk.policja.gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET