Jechał na gapę, więc wyrzucili go z pociągu. Zdążył ukraść torbę, ale to nie wszystko

Redakcja
1 min. czytania
25.05.2018 11:46
Obserwuj nas na Google

Pasażer jednego z pociągów został przyłapany na jeździe na gapę. Gdy kazano mu opuścić pociąg, zdążył jeszcze ukraść torbę. Ale to nie było jego ostatnie słowo.

Pociąg|undefined
fot. Wikimedia.Commons

Incydent miał miejsce w Iławie (woj. warmińsko-mazurskie). 35-latek jechał bez biletu, więc gdy tylko konduktorzy zorientowali się w sytuacji, zdecydowali o wyrzuceniu mężczyzny z pociągu. Ten „na odchodne” zdołał ukraść torbę jednego z pasażerów.

Kłótnia w pociągu SKM: "Nie chcę patrzeć na pana ryj" [WIDEO]

Następnie na terenie miasta wraz ze swoim kolegą wsiadł do taksówki. Niestety, panowie nie mieli ze sobą pieniędzy, więc kierowca postanowił... zawieźć ich na komisariat policji.

Teraz 35-latek odpowie za kradzież (dopuścił się tego nie pierwszy raz w życiu) oraz „wyłudzenie przejazdu środkiem komunikacji”. Razem grozi mu nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności. Jego kompan odpowie natomiast za próbę darmowego przejazdu taksówką.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET