Jechał na gapę, więc wyrzucili go z pociągu. Zdążył ukraść torbę, ale to nie wszystko
Pasażer jednego z pociągów został przyłapany na jeździe na gapę. Gdy kazano mu opuścić pociąg, zdążył jeszcze ukraść torbę. Ale to nie było jego ostatnie słowo.
Incydent miał miejsce w Iławie (woj. warmińsko-mazurskie). 35-latek jechał bez biletu, więc gdy tylko konduktorzy zorientowali się w sytuacji, zdecydowali o wyrzuceniu mężczyzny z pociągu. Ten „na odchodne” zdołał ukraść torbę jednego z pasażerów.
Następnie na terenie miasta wraz ze swoim kolegą wsiadł do taksówki. Niestety, panowie nie mieli ze sobą pieniędzy, więc kierowca postanowił... zawieźć ich na komisariat policji.
Teraz 35-latek odpowie za kradzież (dopuścił się tego nie pierwszy raz w życiu) oraz „wyłudzenie przejazdu środkiem komunikacji”. Razem grozi mu nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności. Jego kompan odpowie natomiast za próbę darmowego przejazdu taksówką.
RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET