Policja po protestach po wyroku TK: Adekwatne środki użyte do sytuacji
W nocnych protestach w Warszawie przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego policja zatrzymała 15 osób. Mundurowi wystawili 39 mandatów karnych, skierowali też blisko 90 wniosków o ukaranie do sądu. Zarzucają uczestnikom najczęściej udział w nielegalnym zbiegowisku oraz naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. - Środki przymusu bezpośredniego zostały użyte wobec agresywnie zachowującego się tłumu – mówił Sylwester Marczak, rzecznik stołecznych policjantów.
Policja użyła siły w trakcie nocnych protestów. Na ulicy Mickiewicza manifestujący zostali spacyfikowani gazem łzawiącym. KSP przekazała, powołując się na relacje medialne, że funkcjonariusze byli obrzucani kamieniami i jajkami.
W tym przypadku była konkretna agresja, rzucanie kamieniami w stronę policji. Pokazały to media w swoich przekazach – powiedział Sylwester Marczak, rzecznik KSP w Warszawie.
Protesty po wyroku TK. Policja użyła gazu łzawiącego. "Środki adekwatne do sytuacji"
Rzecznik podał, że mundurowi wystawili 39 mandatów karnych, a także 89 wniosków o ukaranie do sądu. W tych przypadkach mówimy o złamaniu przepisów covidowych. Zatrzymano 15 osób. - Nie możemy zapominać o epidemii Covid-19, w związku z czym będą notatki do sanepidu – dodał Marczak.
- Kiedy mamy kamienie, musimy liczyć się ze zdecydowaną reakcją. To były adekwatne środki użyte do sytuacji – mówił Sylwester Marczak.
Policja stawia manifestantom dwa zarzuty: udziału w nielegalnym zbiegowisku oraz naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Nie podaje środków i sił zaangażowanych w tłumienie protestu.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET