Wiktoria, jako pierwsza z pięcioraczków, opuszcza szpital. "Nabierają wagi"

2 min. czytania
07.03.2021 13:55
Obserwuj nas na Google

Wiktoria, jako pierwsza z urodzonych w poznańskiej klinice pięcioraczków, opuszcza w niedzielę szpital i jedzie do domu. Stan pozostałych dzieci jest stabilny.

Pięcioraczki z Gniezna - Anastazja, Klara, Laura, Wiktoria i Maksymilian przyszły na świat 17 stycznia wieczorem w poznańskiej klinice przy ulicy Polnej. Urodziły się w 29. tygodniu ciąży. W poród zaangażowanych było łącznie 30 pracowników szpitala. Waga urodzeniowa dzieci wynosiła od 680 do 1180 gramów.

Wiktoria, jako pierwsza z pięcioraczków, opuszcza szpital w Poznaniu

Rzecznik prasowy Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu Lesław Ciesiółka przekazał, że w niedzielę szpital opuszcza pierwsze z dzieci. 

– Dzisiaj ze szpitala wychodzi Wiktoria i wraca z rodzicami do domu – podkreślił. Dodał, że stan pozostałych dzieci jest stabilny. – Dzieci dorastają, nabierają wagi. Od ich stanu zdrowia, wyników badań, będzie zależało, kiedy będą mogły dołączyć do siostry i rodziców – zaznaczył.

Redakcja poleca

Pięcioraczki to pierwsze dzieci pochodzącej z Gniezna rodziny. Lekarze podali, że choć niespełna 30-letnia kobieta leczyła się wcześniej z powodu niepłodności, to do poczęcia doszło drogą naturalną. W piątek rodziców dzieci odwiedził premier Mateusz Morawiecki. "Taka Rodzina to wielkie szczęście i jeszcze większe wyzwanie” – napisał premier po spotkaniu w mediach społecznościowych.

''Dumnym rodzicom poznańskich pięcioraczków pogratulowałem Laury, Klary, Anastazji, Wiktorii i (rodzynka) Maksymiliana i przekazałem kluczyki do rodzinnego auta. Oby było nas, Polaków, coraz więcej!" - dodał Mateusz Morawiecki. Według statystyk, szansa na to, że kobieta urodzi pięcioraczki, wynosi 1 do 50 mln przypadków. Poprzednie dwa porody pięcioraczków w poznańskiej klinice miały miejsce w 2006 i w 2007 roku.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET