Koniec Cezarego Morawskiego w Teatrze Polskim?
Cezary Morawski zostanie odwołany ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Odpowiednią procedurę rozpoczął tamtejszy Urząd Marszałkowski, który współfinansuje teatr. Zakończyło to długie mediacje pomiędzy urzędnikami, kierownictwem teatru i częścią załogi, która przeciwko niemu protestowała.
To może być koniec 5-miesięcznego konfliktu w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Procedura odwołania dyrektora Cezarego Morawskiego oficjalnie już trwa. Negatywne oddziaływanie na wizerunek, zwolnienia aktorów, przez co brak spektakli i wpływów do kasy - to powody, jakie wymienia Urząd Marszałkowski dla swojej decyzji. Urząd współfinansuje teatr i dlatego to od marszałka zależą dalsze ruchy.
Przeciwko był tylko jeden z wicemarszałków, Tadeusz Samborski z PSL, który od początku popierał Cezarego Morawskiego, jednak według marszałka województwa uzasadnienia prawne są. Być może będzie je musiał wykazać przed sądem, bo Morawski już wcześniej zapowiadał pozew w przypadku odwołania go ze stanowiska.
Wg decyzji zarządu województwa, Cezary Morawski nie spełnił przynajmniej jednego z wymogów, który uchroniłby go przed zwolnieniem. - Głównie punkt czwarty, związany z nierealizowaniem zapisów, które były przedstawione w momencie, gdy dyrektor przystępował do konkursu - mówi marszałek Dolnego Ślaska Cezary Przybylski. W poniedziałek skieruje on prośbę o opinie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale nie jest ona wiążąca.
Konflikt w teatrze trwa od czasu wyboru nowego dyrektora. Protestujący aktorzy organizowali wiele manifestacji, kilkunastu pracowników zostało przez to zwolnionych. Demonstrowali przeciwko forsowaniu przez Morawskiego konserwatywnego repertuaru, a także nieskonsultowanym z pracownikami roszadom personalnym i autorytarnym decyzjom.
RadioZET.pl/GW/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET