Mężczyzna skoczył ze słupa energetycznego. Jest reanimowany
W czwartek od rana trwa akcja ratownicza mężczyzny, który wspiął się na szczyt słupa energetycznego we Wrocławiu i groził samobójstwem. W trakcie rozmowy z negocjatorem skoczył. Obecnie jest reanimowany.
O przebiegu akcji ratowniczej poinformowała Gazeta Wrocławska.
- mężczyzna w czwartek wszedł na sam szczyt słupa energetycznego we Wrocławiu, grożąc popełnieniem samobójstwa. Na miejscu działania podjęła policja, straż pożarna oraz negocjator, który próbował nakłonić go do zejścia. W trosce o jego bezpieczeństwo odcięto dostawę prądu na dużym terenie. Bez dostępu do energii elektrycznej pozostaje 15 tysięcy wrocławian.
Spadł z 30 metrów
Według informatorów Gazety Krakowskiej, mężczyzna skoczył z słupa podczas rozmowy z negocjatorem, około godziny 10.30. Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, cytowani przez gazetę, w pewnym momencie miał pochylić się do przodu i spaść. Jednocześnie podkreślają, że nie wyglądało to jak wypadek i mężczyzna skoczył celowo.
Mężczyzna wspiął się na słup energetyczny, grozi samobójstwem. Akcja policji we Wrocławiu [WIDEO]Niestety, nie spadł na rozstawione przez straż pożarną poduszki ratownicze, lecz na krzaki w okolicy wiaduktu nad ulicą Krakowską. Był to upadek z wysokości około 30 metrów – podaje Gazeta Wrocławska. Z tego miejsca strażacy przenieśli go na noszach na jezdnię, gdzie rozpoczęto reanimację.
Jak z kolei informuje portal tuwrocalw.com, mężczyzna ma około 35 lat.
Próbowali się zabić, odkręcili gaz. Rodzinna tragedia w Sosnowcu. Jedna osoba nie żyje, dwie w szpitaluDariusz Rajski (komenda policji we Wrocławiu) w rozmowie z portalem potwierdził, że obecnie jest on reanimowany.
- Ze względu na to, że sytuacja jest tragiczna, nie udzielamy żadnych informacji o tej osobie - mówi Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
RadioZET/tuwroclaw.com/Gazeta Wrocławska/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET