Skopała znicze i chryzantemy na rynku. Szuka jej straż miejska i policja
Wrocławska straż miejska szuka kobiety, która w poniedziałek po południu skopała wystawione na Rynku znicze i chryzantemy. Zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.
Od czwartku 22 października trwają w całej Polsce protesty przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który za niezgodny z konstytucją uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu.
Na ulice miast w całym kraju wyszły setki i tysiące osób. Blokowali ulice miast, manifestowali pod kościołami, budynkami rządowi oraz biurami poselskimi i senatorskimi polityków PiS. W piątek 31 października odbyła się w Warszawie demonstracja, w której uczestniczyło od 100 do nawet 150 tysięcy ludzi. Był to największy liczebnie protest w Polsce od 1989 roku.
Wrocław. Skopała znicze i chryzantemy na Rynku
Protestowano m.in. we Wrocławiu, gdzie demonstranci zebrali się na Rynku Głównym. Na placu Gołębim zostawili tam zapalone znicze oraz mnóstwo kwiatów, przede wszystkim chryzantem, zakupionym w ramach akcji wspierającej sprzedawców spod cmentarzy, po tym, jak rząd w ostatniej chwili zdecydował o zamknięciu nekropolii na okres od 31 października do 2 listopada.
Znicze i chryzantemy ułożone były w kształt błyskawicy. To musiało nie spodobać się jednej z mieszkanek, która podeszła do miejsca, w którym je ułożono i... zaczęła niszczyć kompozycję, kopiąc ją i wywracając jej elementy. Wszystko zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Nagranie udostępnił na Facebooku rzecznik prasowy wrocławskiej Straży Miejskiej Waldemar Forysiak.
"Osoby mogące wskazać obecne miejsce przebywania tej kobiety (lub mogące ustalić jej tożsamość) prosimy o przekazanie tej informacji straży miejskiej (986) lub Policji" - napisał Forysiak.
RadioZET.pl/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET