Do tragicznego odkrycia przy jednej z posesji na ulicy Klasztornej we Wrocławiu doszło we wtorek o poranku. 24-latek zaginął w poniedziałek około godziny 17. Mężczyzna wyszedł z domu, nikogo nie informując o celu swojego wyjścia. Zaniepokojona rodzina zgłosiła na policję zaginięcie swojego krewnego.
W nocy z poniedziałku na wtorek policjanci wraz z wrocławskimi strażakami rozpoczęli poszukiwania 24-latka. Służby przeszukały teren między Siechnicami i Wrocławiem. Po godzinie 5 przy ulicy Klasztornej na wrocławskich Wojszycach odnaleziono ciało młodego mężczyzny.
Ze wstępnych oględzin nie wynika, by do jego śmierci ktoś się przyczynił, nie widać też było śladów wskazujących, by była to samobójcza śmierć
- powiedział w rozmowie z ''Gazetą Wrocławską'' Łukasz Dutkowiak z KMP we Wrocławiu.
Zgłosił zaginięcie, pomagał policji. Wyszło na jaw, że sam mógł zabić 16-latkęPolicja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny. Ciało 24-latka zostanie poddane sekcji zwłok.
RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET