`

Nieświadomie otruł sąsiadów grzybami. Mieszkaniec Wrześni przeprasza

2 min. czytania
06.10.2020 10:19
Obserwuj nas na Google

Września. Cztery osoby zmarły po zatruciu trującymi grzybami. Rozdał i sprzedał je Robert J. - informuje "Super Express", który myślał, że wybrał jadalne okazy. "Nie wybaczę sobie tego do końca życia" - mówi mężczyzna w rozmowie z tabloidem.

muchomor sromotnikowy
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Tragedia we Wrześni. Po zjedzeniu trujących muchomorów sromotnikowych nie żyją cztery osoby. W nocy 2 października zmarły 70-letnia kobieta i jej 44-letni syn. Dwie pozostałe ofiary to siostry w wieku 81 i 69 lat. Wszyscy byli mieszkańcami tego samego osiedla.

Do jednego ze sprzedawców, Roberta J. dotarł "Super Express". Mężczyzna nie może sobie wybaczyć tego, co się stało. Grzybiarz feralnego dnia do lasu wybrał się z sąsiadem. Twierdził, że wybierał same jadalne gąski zielone. Okazów było bardzo dużo, dlatego postanowił obdarować nimi innych. "Najpierw poszedłem z miseczką grzybów do sąsiadek, a potem część grzybów sprzedałem koledze" - relacjonował w rozmowie z "SE".

Kolejne ofiary zatrucia muchomorem sromotnikowym. Nie żyją 70-latka i 44-latek

Września. Myślał, że sprzedaje jadalne grzyby. Cztery osoby nie żyją

Matka z córką użytek z grzybów zrobiły w niedzielę. W poniedziałek trafiły w ciężkim stanie do szpitala. Niestety ich życia nie udało się uratować. Kolejne ofiary trujących muchomorów to kolega J. i jego matka. Kobieta zmarła po dwóch dniach od zjedzenia grzybów, a mężczyzna po kolejnych trzech.

"Gdybym mógł cofnąć czas, ale wiem, że będę musiał odpowiedzieć za to, co się stało" - mówił Robert J. w rozmowie z tabloidem. "Już nigdy nie pójdę do lasu na grzyby" - zarzekał się.

Sprawą śmiertelnych zatruć zajmuje się Prokuratura Rejonowa we Wrześni. "Chodzi o nieumyślne spowodowanie śmierci i bezpośrednie sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia" - informuje "SE". Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak mówił w ubiegłym tygodniu, że trzy kobiety i mężczyzna mogli zatruć się muchomorami sromotnikowymi, sprzedanymi lub wręczonymi im jako grzyby jadalne przez dwóch mężczyzn.

"To co zebrali rano przekazali znajomym, dwóm siostrom. Poszli tego dnia do lasu ponownie i to co zebrali sprzedali kolejnym znajomym z osiedla, 70-latce i jej synowi. Mężczyźni zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni do domu. Materiały procesowe policjanci przekażą prokuraturze do oceny prawno-karnej" - podał rzecznik.

Mężczyźni po przesłuchaniu w charakterze świadka zostali zwolnieni przez policję do domu. Na razie grzybiarzom nie postawiono zarzutów.

Przerażające zjawisko w polskich lasach. "Grzyb, który zamienia ofiary w zombie"

RadioZET.pl/Super Express/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET