Wyciek materiałów ze skrzynki mailowej generała. "Rosjanie buszują"
Serwis Poufnarozmowa.com opublikował w ostatnich dniach materiały z gry wojennej, która pokazywała potencjalne starcie militarne Polski i Rosji. Pomimo że materiały nie były tajne, wcześniej nie były publikowane. Według "Gazety Wyborczej" materiały wykradziono ze skrzynki mailowej gen. Waldemara Skrzypczaka.
Afera mailowa, która wybuchła w czerwcu ubiegłego roku, ma kolejną odsłonę. W ostatnich kilkunastu dniach w serwisie Poufnarozmowa.com publikowano materiały z gry wojennej przygotowanej przez Centrum Analiz Strategicznych i Bezpieczeństwa. Wyciek obejmował mapy, na których widać przebieg symulowanej konfrontacji wojennej Polski i Rosji z rozmieszczeniem jednostek.
Jak podała "Gazeta Wyborcza", powołując się na informatorów, materiały wyciekły ze skrzynki mailowej emerytowanego gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę Wojsk Lądowych. - Widać, że Rosjanie buszują po naszych pocztach. My nie mamy dostępu do żadnych urzędowych, specjalnie chronionych i zabezpieczonych rządowych kont mailowych - mówił wojskowy w rozmowie z dziennikiem.
Wyciek gry wojennej z Kremlem. "Rosjanie buszują"
Dodał: - Docierały do mnie informacje, że dochodziło do włamań na konta mailowe emerytowanych generałów. Nigdy jednak policja ani ABW (Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - red.) nie informowały mnie, że byłem pokrzywdzony tego rodzaju przestępstwem.
Mariusz Kordowski, prezes Centrum Analiz Strategicznych i Bezpieczeństwa, cytowany przez "GW" przyznał: - Nie ma tam żadnych państwowych ani wojskowych tajemnic. Żadna klauzula tajności nie jest na nią nałożona. Jednak te dokumenty nie były nigdzie publikowane.
Do tej pory nie wiadomo, kto stoi za publikacjami sygnowanymi przez serwis Poufnarozmowa.com. Zdaniem analityków i polityków za wyciekami maili, m.in. ze skrzynki szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, stoją rosyjscy i białoruscy hakerzy.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET