Znów głośno o Misiewiczu. Macierewicz na nim nie oszczędzał, na benzynę wydawał więcej niż wynosi średnia krajowa
O Bartłomieju Misiewiczu ciężko będzie zapomnieć. Na jaw wyszły wydatki służbowe młodego asystenta Macierewicza. Na samą benzynę wydawał kwotę, która dla wielu osób stanowi solidną pensję.
Bartłomiej Misiewicz był kontrowersyjną postacią polskiej polityki. Teraz wiemy także, że nie był tani w utrzymaniu. Jak podliczył "Super Express", służbowa limuzyna młodego doradcy Antoniego Macierewicza w rok przejechała trasę, która pozwoliłaby na okrążenie planety dwa razy. Rzecz jasna pociągnęło to za sobą odpowiednie koszta. Tankowanie samochodu pochłaniało średnio ok. 5 tysięcy zł miesięcznie.
To tylko cena benzyny, bo Misiewicz razem z wozem otrzymał jego obsługę. "Potrzeby transportowe" Misiewicza zaspokajała Żandarmeria Wojskowa. W ciągu roku podróże kosztowały podatników 60 tys. zł. Najgłośniejszą wyprawą Misiewicza była paradoksalnie ta najkrótsza. Jej celem był klub studencki w Białymstoku, a cała trasa wyniosła 350 metrów. Pokonał ją w rządowej limuzynie.
Ile łącznie zarabiał Misiewicz?
MON poinformował, że od 16 listopada 2015 do 31 marca 2017 roku pensja Misiewicza wynosiła 12 001,24 zł brutto miesięcznie. Składały się na nią: wynagrodzenie zasadnicze – 6 070,00 zł, dodatek funkcyjny – 1 810,00 zł, dodatek specjalny – 4 121,24 zł.
"Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń przysługujących pracownikom urzędów państwowych zatrudnionym w gabinetach politycznych oraz doradcom lub pełniącym funkcje doradców osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 24, poz. 296 ze zm.) wynagrodzenie na stanowisku asystenta politycznego wynosi od 2 590 zł do 3 170 zł" - podał wiceminister Bartosz Kownacki.
Monety i medale
Misiewicz odszedł z PiS w kwietniu tego roku. Później kilkukrotnie informowano o kolejnych zmianach w jego CV. Od tamtej pory Misiewicz stopniowo znikał z życia publicznego. W sierpniu znów stał się obiektem zainteresowania, kiedy MON uhonorował go pamiątkową monetą - to zwyczajowa w resorcie forma podziękowania pracownikom.
Przypomnijmy, że to nie pierwsze odznaczenie dla Bartłomieja Misiewicza. W sierpniu ubiegłego roku minister Antoni Macierewicz przyznał mu Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju.
RadioZET.pl/SE/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET