`

Znów głośno o Misiewiczu. Macierewicz na nim nie oszczędzał, na benzynę wydawał więcej niż wynosi średnia krajowa

Redakcja
2 min. czytania
11.08.2017 09:08
Obserwuj nas na Google

O Bartłomieju Misiewiczu ciężko będzie zapomnieć. Na jaw wyszły wydatki służbowe młodego asystenta Macierewicza. Na samą benzynę wydawał kwotę, która dla wielu osób stanowi solidną pensję.

Znów głośno o Misiewiczu. Macierewicz na nim nie oszczędzał, jego kariera kosztowała nas fortunę|undefined
fot. East News

Bartłomiej Misiewicz był kontrowersyjną postacią polskiej polityki. Teraz wiemy także, że nie był tani w utrzymaniu. Jak podliczył "Super Express", służbowa limuzyna młodego doradcy Antoniego Macierewicza w rok przejechała trasę, która pozwoliłaby na okrążenie planety dwa razy. Rzecz jasna pociągnęło to za sobą odpowiednie koszta. Tankowanie samochodu pochłaniało średnio ok. 5 tysięcy zł miesięcznie.

To tylko cena benzyny, bo Misiewicz razem z wozem otrzymał jego obsługę. "Potrzeby transportowe" Misiewicza zaspokajała Żandarmeria Wojskowa. W ciągu roku podróże kosztowały podatników 60 tys. zł. Najgłośniejszą wyprawą Misiewicza była paradoksalnie ta najkrótsza. Jej celem był klub studencki w Białymstoku, a cała trasa wyniosła 350 metrów. Pokonał ją w rządowej limuzynie.

 

Ile łącznie zarabiał Misiewicz?

MON poinformował, że od 16 listopada 2015 do 31 marca 2017 roku pensja Misiewicza wynosiła 12 001,24 zł brutto miesięcznie. Składały się na nią: wynagrodzenie zasadnicze – 6 070,00 zł, dodatek funkcyjny – 1 810,00 zł, dodatek specjalny – 4 121,24 zł.

"Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń przysługujących pracownikom urzędów państwowych zatrudnionym w gabinetach politycznych oraz doradcom lub pełniącym funkcje doradców osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 24, poz. 296 ze zm.) wynagrodzenie na stanowisku asystenta politycznego wynosi od 2 590 zł do 3 170 zł" - podał wiceminister Bartosz Kownacki. 

Monety i medale

Misiewicz odszedł z PiS w kwietniu tego roku. Później kilkukrotnie informowano o kolejnych zmianach w jego CV.  Od tamtej pory Misiewicz stopniowo znikał z życia publicznego. W sierpniu znów stał się obiektem zainteresowania, kiedy MON uhonorował go pamiątkową monetą - to zwyczajowa w resorcie forma podziękowania pracownikom.

Przypomnijmy, że to nie pierwsze odznaczenie dla Bartłomieja Misiewicza. W sierpniu ubiegłego roku minister Antoni Macierewicz przyznał mu Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju.

RadioZET.pl/SE/maal

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET