Poruszający apel żony 33-latka, który zginął pod kołami BMW
Wypadek na Bielanach. Żona 33-letniego mężczyzny, który zginął tragicznie na przejściu dla pieszych na ulicy Sokratesa, opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Żona 33-latka, który zginął w niedzielę na ulicy Sokratesa w Warszawie, poinformowała w mediach społecznościowych, że jej synek w momencie wypadku nie wypadł z wózka. Poza kilkoma siniakami i zadrapaniami stan fizyczny dziecka jest bardzo dobry.
W związku z pojawiającymi się licznie doniesieniami medialnymi o wypadku, w którym zginął mój mąż (...) pragnę sprostować, że nasz synek, który w czasie wypadku był w wózku, NIE WYPADŁ z niego. Był mocno przypięty pasami, dzięki czemu odniósł tylko niewielkie obrażenia
Kobieta zaapelowała również do rodziców małych dzieci, które korzystają z wózków.
ZAWSZE zapinajcie dzieci porządnie w wózkach, bo nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć. Przyznaję, że Tomek (syn kobiety - red.) nie zawsze był poprawnie przypięty pasami jadąc w wózku, dlatego na tyle, na ile mogę w zaistniałej sytuacji, cieszę się, że właśnie tym razem idąc na spacer, zapięliśmy pasy poprawnie. Dzięki temu Tomek nadal jest zdrowym, pogodnym i radosnym dzieckiem i daje mi siłę do przetrwania tej ogromnej tragedii
We wcześniejszych wpisach poinformowała też, że pogrzeb 33-latka odbędzie się w sobotę.
Wypadek na Bielanach. Kierowca BMW jechał z prędkością 130 km/h
W niedzielę na ulicy Sokratesa w Warszawie kierujący samochodem bmw potrącił pieszego, który przechodził przez ulicę po "zebrze". Według świadków auto uderzyło w przechodnia z ogromną siłą. Mężczyzna przechodził przez ulicę w towarzystwie żony i z dzieckiem w wózku. 33-latek zmarł mimo reanimacji.
Kierowca bmw był trzeźwy. Według szefa warszawskiego ZDM jechał z prędkością 130 km/h.
Wypadek na Bielanach. Trzaskowski zapowiada zmiany na przejściachKierowca bmw usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz narażenia pieszych - kobiety i jej dziecka - znajdujących się na przejściu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W poniedziałek sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowy areszt dla kierowcy bmw i zastosował wobec niego dozór policji.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET