Wypadek miał miejsce na drodze krajowej nr 11 w miejscowości Przydargiń (województwo kujawsko-pomorskie). Około godziny 15.00 samochód osobowy uderzył tam w przydrożne drzewo.
Jak podaje Onet w pojeździe były trzy osoby dorosłe, które zostały ranne (ich stan jest określany jako ciężki) a także 10-latek, który zmarł na miejscu – po kilkudziesięciu minutach walki o jego życie. Z samochodu strażacy wyciągnęli także ranne niemowlę.
Seria wypadków w Ostrowi Mazowieckiej. Policja zatrzymała 37-latkaPo reanimacji lekarz stwierdził zgon 10-letniego dziecka, a dwie osoby dorosłe nieprzytomne zostały przewiezione do szpitala
- mówił wcześniej w rozmowie z Onetem Tomasz Kubiak z Zachodniopomorskiej SP.
14-miesięczne dziecko wypadło z okna na drugim piętrze. Ojciec był pijanyWypadek bada prokuratura
Na miejscu wypadku wciąż trwają czynności służb. Obecna jest policja, pogotowie medyczne oraz funkcjonariusze policje. Przewidywane są utrudnienia na trasie, utrzymujące się nawet do kilku godzin. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Groźny wypadek busa na A1. Aż siedem osób rannych, jedna w ciężkim stanieJak zaś wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej - która powołuje się na relację oficer prasowej koszalińskiej policji Moniki Kosiec - "samochód marki Renault Clio uderzył w pobliskie drzewo. W środku było pięć osób".
"Na miejscu, mimo podjęcia reanimacji, śmierć poniosło kilkuletnie dziecko. Cztery osoby ranne zostały przetransportowane do szpitala w Koszalinie – trzy kobiety w stanie ciężkim i roczne dziecko, które w Renault Clio przewożone było w foteliku, przypięte pasami" - czytamy w komunikacie. PAP z kolei informuje, że stan dziecka jest dobry.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET