Śledczy ujawnili, co grozi sprawcy wypadku w Gorzowie Wielkopolskim. Zatrzymano go w hotelu
Sprawcy wypadku w Gorzowie Wielkopolskim, w którym zginął 4-letni chłopiec, grozi od 2 do 12 lat więzienia. Mężczyznę ujęto w poniedziałek po południu. Do tragicznego wypadku doszło dzień wcześniej na jednej z ulic Gorzowa.
Wypadek, który zbulwersował całą Polskę, miał miejsce w niedzielę. Przed godz. 18 na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej i 30 stycznia. Z ustaleń śledczych wynika, że pojazdy marki bmw i chevrolet jechały w stronę ul. Łokietka.
Kierujący chevroletem chciał wyprzedzić bmw, które skręcało w lewo w ul. 30 Stycznia. Doszło do zderzenia, w wyniku którego chevrolet zjechał na chodnik i śmiertelnie potrącił czterolatka na rowerze. Tuż obok był ojciec chłopca. Chwilę później kierowca chevroleta uciekł z miejsca zdarzenia. Kierowca bmw był trzeźwy. Śledczy ujawnili najnowsze informacje o sprawcy wypadku.
Wypadek w Gorzowie Wielkopolskich. Sprawca w rękach śledczych
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Łukasz Gospodarek potwierdził, że podejrzany mężczyzna został zatrzymany przez policjantów w poniedziałek po południu. Jak przekazał prokurator Gospodarek, zarzuty wobec mężczyzny zostały już sformułowane i zostaną mu przedstawione podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego, które najprawdopodobniej odbędzie się we wtorek.
- To zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w połączeniu z ucieczką z miejsca zdarzenia. Mężczyźnie grozi od dwóch do 12 lat więzienia. Biorąc pod uwagę okoliczności tego wypadku, można spodziewać się także wniosku o tymczasowe aresztowanie – powiedział PAP Gospodarek.
Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. poinformował, że 38-latek został zatrzymany w poniedziałek (11 października br.), po godz. 17 w pokoju jednego z hoteli w Gorzowie. Nie stawiał oporu, został przewieziony do gorzowskiej komendy. Na wtorek są planowane czynności procesowe z jego udziałem.
- Nad zatrzymaniem kierowcy pracowali policjanci wszystkich pionów. Szybko ustalono jego personalia, kwestią czasu pozostawało ustalenie miejsca jego przebywania, co miało miejsce dzisiaj. Najbliższe godziny to intensywna praca śledczych i czynności procesowe – powiedział Jaroszewicz.
Na miejscu niedzielnego wypadku przez wiele godzin pracowali policjanci. Przesłuchani zostali świadkowie zdarzenia, a podczas oględzin zabezpieczono szereg dowodów, które zostaną wykorzystane podczas prowadzonego postępowania. Rodzina zmarłego dziecka została otoczona opieką psychologów. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp.
RadioZET.pl/PAP - Marcin Rynkiewicz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET