Pasażer zginął w koszmarnym wypadku. Kierowca trafił do aresztu [ZDJĘCIA]
Podejrzany o spowodowanie wypadku w Siedlcu Dużym w województwie śląskim trafił na trzy miesiące do aresztu – przekazała policja w Myszkowie. Śledczy zarzucają 26-latkowi z gminy Niegowa, że prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, doprowadził do zderzenia z innym pojazdem. W wypadku zginął 28-letni pasażer.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Wypadek zdarzył się w sobotę 8 stycznia około godz. 13.30 na drodze krajowej nr 91 w Siedlcu Dużym na Śląsku. Kierujący fiatem bravo 26-latek stracił panowanie nad samochodem, gdy wyprzedzał land rovera i w niego uderzył. W wyniku tej kolizji fiat dachował.
Do szpitala trafiły dwie osoby - 28-letni pasażer fiata i osoba podróżująca land roverem. Niestety mężczyzny nie udało się uratować. 28-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Wypadek w Siedlcu Dużym. 28-letni pasażer nie żyje, kierowca trafił do aresztu
Kierowca fiata próbował uciekać, ale został złapany przez świadków wypadku. Okazało się, że był pijany - miał ponad 2 promile alkoholu we krwi.
Policja poinformowała, że zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie prokuratorskich zarzutów spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu. We wtorek sąd, na wniosek policjantów i prokuratora, zastosował wobec 26-latka z gminy Niegowa tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Potworny wypadek na łuku drogi w Stępkowie. W roztrzaskanym aucie zginął młody kierowcaRadioZET.pl/KPP w Mikołowie/Interia.pl/"Dziennik Zachodni"