Auto zjechało z drogi i wpadło w drzewo. Kierowca kompletnie pijany, jeden z pasażerów wypadł przez bagażnik
Policja wyjaśnia okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło w Zabrzu. Prowadzone przez nietrzeźwego kierowcę audi wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. W jego wyniku zginął jeden z pasażerów, który wypadł z auta przez klapę bagażnika.
Do zdarzenia, o którym informuje "Dziennik Zachodni", doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na ul. Ofiar Katynia między dzielnicami Mikulczyce a Rokitnica. Wstępne ustalenia miejscowej policji mówią, że samochód marki audi najpierw wypadł z drogi, a następnie przejechał ścieżką rowerową, po czym uderzył w drzewo.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
Okazało się, że kierowca pojazdu był kompletnie pijany, podobnie jak jeden z pasażerów (obaj mieli w organizmie ok. 2,5 promila alkoholu). Drugi niestety nie przeżył tego wypadku - w momencie, gdy auto zjechało z drogi, otworzyła się klapa bagażnika i 31-latek wypadł z samochodu, ponieważ nie miał zapiętych pasów.
Dramatyczny wypadek na Lubelszczyźnie. Nie żyje jedna osobaObydwaj mężczyźni, którzy przeżyli, zostaną przesłuchani, ale dopiero, gdy ich stan będzie na to pozwalał, Na razie kierowca trafił do szpitala, a pasażer do policyjnej izby zatrzymań.
RadioZET.pl/Dziennik Zachodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET