Brutalne zabójstwo biznesmena pod Łodzią. Zginął we własnym domu
Do brutalnego zabójstwa łódzkiego biznesmena doszło kilka dni temu - informuje "Express Ilustrowany". Mężczyzna został napadnięty we własnym domu. Morderca wciąż jest na wolności.
Nie żyje biznesmen mieszkający pod Łodzią. Do morderstwa 52-latka doszło kilka dni temu, w jego posiadłości. Mężczyzna zginął w tajemniczych okolicznościach. Policja nie chce udzielać szczegółów w tej sprawie - podaje "Express Ilustrowany". Wiadomo jedynie, że napastnik lub napastnicy są nadal na wolności.
Na razie nie jest jasne, czy zabójstwa dokonano na tle rabunkowym. Nie wiadomo także, czy ofiara i sprawca się znali. Nie można zatem wykluczyć żadnego ze scenariuszy.
Zabójstwo biznesmena pod Łodzią. Prokuratura i policja nie chcą udzielać szczegółowych informacji
Joanna Kącka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi poinformowała "EI", że w sprawie toczy się śledztwo. - Na tym etapie upublicznianie jakichkolwiek informacji szkodzi prowadzonym działaniom - mówiła rzeczniczka KWP w Łodzi.
Bardziej szczegółowych informacji na temat prowadzonych działań nie chciała udzielić także prokuratura. - Prokuratura łęczycka prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa mężczyzny. Żadnych innych informacji ze względu na dobro śledztwa udzielić nie mogę - przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.
Sprawcy zbrodni wciąż nie złapano. - Dotychczas sprawcy nie zostali zatrzymani. Intensywne czynności trwają - dodał prokurator.
"EI" przypomina o innej tragedii w tym regionie. Na wolności pozostaje wciąż zabójca 57-latki w Parku na Zdrowiu. 4 grudnia 2020 roku kobieta wyszła na spacer ze swoim psem. Zwierzę znaleźli później przechodnie. Na ciało właścicielki czworonoga natrafiono nad ranem następnego dnia w jednej z bocznych alejek. Było przysypane liśćmi.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/"Express Ilustrowany"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET