`

Zabił ciężarną szwagierkę, kobieta dusiła się własną krwią. Był ojcem dziecka

1 min. czytania
21.11.2019 16:43
Obserwuj nas na Google

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie rozpatrzył dziś sprawę 35-letniego Grzegorza G. oskarżonego o zabójstwo ciężarnej szwagierki. Mężczyzna był ojcem nienarodzonego dziecka.

Zabójstwo dziecko
fot. East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Ciąg dalszy sprawy makabrycznej zbrodni na 25-letniej Jolancie Ś., siostrze żony G. W pierwszej instancji mężczyzna usłyszał wyrok dożywotniego więzienia. Sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że doszło do zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Mężczyznę pozbawiono praw publicznych na osiem lat, miał też zapłacić rodzicom zabitej kobiety po 250 tys. zł (byli w procesie oskarżycielami posiłkowymi).

Dramat w Bielsku. 82-latek pobił żonę i skoczył z okna

Dożywotni wyrok sąd argumentował też innymi zarzutami wobec G. Miał on ukraść samochód i pieniądze ofiary, również dokonać dwóch oszustw. Do tego miał na koncie kradzież sprzętu elektronicznego o wartości ponad pół miliona złotych. W tej samej sprawie za paserstwo skazano dwie inne osoby.

Kobieta była w siódmym miesiącu ciąży. G. z nią romansował

W sprawie pojawiło się odwołanie. Złożyły je obie strony – pełnomocnik G. oraz oskarżyciele. Rozprawa odbyła się w trybie niejawnym.

Udusił, a ciało zostawił na hotelowym balkonie. "Motyw był uczuciowy"

Zdaniem strony skarżącej Grzegorz G. zadał siostrze żony, z którą romansował, wiele uderzeń w głowę. Ofiara, Jolanta Ś., miała też ranę kłutą szyi. Zdaniem śledczych kobieta zmarła wskutek zachłyśnięcia się krwią i uduszenie. Była w siódmym miesiącu ciąży.

Badania biologiczne potwierdziły, że G. był ojcem dziecka szwagierki. Stan płodu nie pozwolił po sekcji zwłok na postawienie mu zarzutu podwójnego zabójstwa.

Wyrok w tej sprawie sąd apelacyjny wyznaczył na 28 listopada. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET