Tysiące zaginionych dzieci w ciągu roku. "Nie potrafią odmawiać dorosłym"

2 min. czytania
25.05.2021 12:38
Obserwuj nas na Google

W 2020 roku w Polsce zaginęło ponad dwa tysiące dzieci. Większość z nich się odnajduje, ale zdarza się, że są porywane. Eksperci z Fundacji ITAKA przekonują, że rodzice mogą przeprowadzić trening z najmłodszymi, który zwiększy ich szansę w razie natknięcia się na osobę, która będzie chciała je porwać lub wyrządzić im krzywdę.

Zaginione dzieci w Polsce
fot. PRZEMYSLAW SZYSZKA / SE / EAST NEWS

25 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego. Tylko w samej Unii Europejskiej każdego roku zgłaszanych jest kilkaset tysięcy zaginięć dzieci. W Polsce takich zgłoszeń w 2020 roku było 2016, w tym 552 przypadki dotyczące dzieci poniżej 13 lat. Przyczyn zniknięcia dziecka jest wiele i, jak zaznacza Izabela Jezierska-Świergiel z Fundacji ITAKA w rozmowie z reporterką Radia ZET Magdą Pernet, nie wszystko da się przewidzieć.

Ponad 2 tysiące dzieci zaginęło w 2020 roku w Polsce

Rzeczniczka fundacji dodaje też, że dane za 2020 rok są wysokie, choć i tak niższe niż zazwyczaj. – Jest to efekt pandemii, bo mniej wychodziliśmy z powodu wprowadzonych obostrzeń. Zaginięć małych dzieci jest sporo, ale one trwają bardzo krótko. Inaczej sytuacja wygląda w przedziale wiekowym 13-17 lat, gdzie tych zaginięć jest więcej i trwają one dłużej – zaznacza rzeczniczka Fundacji ITAKA.

Izabela Jezierska-Świergiel uczula też, aby takie zaginięcia zgłaszać na policję od razu, ponieważ są one traktowane priorytetowo. Rzeczniczka fundacji ITAKA podkreśla, że powtarzanie dzieciom, aby były grzeczne może w sytuacji zagrożenia działać na ich niekorzyść.

– Mówimy, że nie wolno im krzyczeć, przez co dzieci nie umieją odmawiać dorosłym - mówi Izabela Jezierska-Świergiel. Rzeczniczka Fundacji ITAKA dodaje, że najmłodszych wtedy ciężko jest nauczyć, że powinny stanowczo wyrazić swój sprzeciw. Takie zachowanie może spłoszyć ewentualnego porywacza.

Kiedy do dziecka podchodzi dorosły i chce je zabrać na lody, to dzieci najczęściej grzecznie powiedzą „nie dziękuję” i powiedzą to po cichutku. I kiedy prosimy takie dziecko, żeby zaczęło krzyczeć „nie znam pani, nie znam pana, na pomoc to jest obcy człowiek”, dzieci nie są w stanie się przełamać. - Izabela Jezierska-Świergiel, rzeczniczka Fundacji ITAKA

Jezierska-Świergiel podsumowuje, że należy tłumaczyć dzieciom, że świat nie jest do końca bezpieczny, ale jednocześnie starać się ich nie straszyć.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET