Szczątki w Tatrach. Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie odnalezionych szczątków ludzkich na szlaku pomiędzy Żlebem Staniszewskiego a Zadnim Granatem. Informację potwierdziła PAP zakopiańska prokuratura.
Szczątki człowieka odkryli w niedzielę, 6 czerwca pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Makabrycznego odkrycia dokonali w czasie rutynowego patrolu.
"Są pewne pierwsze informacje dotyczące typowania tożsamości osób, które mogły zginąć w tym rejonie. Pewne przypuszczenia dają fragmenty odnalezionej odzieży i plecaka" – wyjaśnił prokurator Rafał Porębski, z prokuratury w Zakopanem.
Szczątki ludzkie w Tatrach, rusza śledztwo. Będą zlecone badania DNA
Wspomniał, że najprawdopodobniej będzie zlecone badanie DNA, które zostanie porównane z osobami, które mogą należeć do kręgu rodziny poszukiwanych w Tatrach osób. Porębski zaznaczył, że określenie zgodności profilu DNA w laboratorium może potrwać do dwóch miesięcy.
"Nie wykluczamy, że mogą być to szczątki zaginionej jesienią kobiety. Na razie nie wiemy nawet, czy są to ludzkie, czy zwierzęce kości. Na razie zajmie się tym Zakład Medycyny Sądowej, który też wygeneruje kod DNA" – powiedział portalowi 24tp.pl Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji. Zaznaczył, że sprawa jest rozwojowa i nie można wykluczyć żadnego ze scenariuszy.
Szczątki zostały odnalezione w bardzo trudnym terenie górskim. Czynności na miejscu przeprowadzili ratownicy TOPR, którzy dotarli na miejsce na pokładzie śmigłowca. Na miejscu nie odnaleziono żadnych dokumentów, które mogłyby ewidentnie świadczyć o tożsamości tej osoby.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET