`

Smutna polska rzeczywistość: Budują drogę, rozbiorą ludziom nowo wybudowany dom

Redakcja
2 min. czytania
26.06.2018 12:33
Obserwuj nas na Google

Ta historia to przykład urzędniczej nieczułości i bezmyślności. Rodzina z Zamościa pod Bydgoszczą musi pożegnać się z domem na rodzinnej posesji. Wszystko przez drogę, która przebiegać będzie przez ich posiadłość.

Budowa|undefined
fot. Pixabay

Maria i Mariusz Monarcha z Zamościa pod Bydgoszczą niedawno zbudowali sobie dom. Przed budową upewniali się, czy plany rozwoju infrastruktury nie pokrzyżują ich planów. Planowana droga miała przebiegać 100 metrów od ich domu. Ze spokojną głową rozpoczęli budowę. Teraz pod ich płotem trwa druga budowa – powstaje droga i z tego powodu niedługo małżeństwo będzie musiało pożegnać się ze spełnieniem rodzinnych marzeń. Koparki wjechały już na ich podwórko.

Ziemia, która niedługo zmieni się w trasę S5 z Bydgoszczy do Poznania, należała do rodziny od czterech pokoleń. Wcześniej było tu gospodarstwo dziadków, pięć lat temu małżeństwo zaczęło budowę swojego domu – upragnione 220 metrów kwadratowych. Chociaż wcześniej wszystko wyglądało w porządku, z czasem zaczęły zmieniać się koncepcje przebiegu drogi.

„Dziś prace budowlane są bardzo zaawansowanym etapie. Wszystkie domy w okolicy zostały już wyburzone. Pozostał tylko dom państwa Monarchów. Problem w tym, że do dziś małżeństwo nie otrzymało propozycji kwoty odszkodowania” – opisuje historię małżeństwa „Fakt”.

Eksmisja 93-latki na Florydzie. Szokujące nagranie policji [WIDEO]

Drogowcy byli już gotowi do wyburzenia majątku. Na razie się wycofali. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekonuje, że do końca czerwca państwo Monarchowie otrzymają ugodę.

– To miał być dom do końca życia. Został wybudowany z porządnych materiałów, a teraz nawet nie wiem, kiedy dostanę pieniądze i jakie – mówi „Faktowi” pan Mariusz.

Zobacz też:

RadioZET.pl/Fakt/maal

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET