Zamość. 6-latek dusił się w samochodzie. Do szpitala eskortowali go policjanci
Szczęśliwie zakończyła się historia 6-latka z Nielisza (powiat zamojski), który musiał zostać przewieziony do szpitala po tym, jak zaczął się dusić. Ojciec chłopca zadzwonił na komendę policji z prośbą o eskortę. Dzięki pomocy mundurowych 6-latek na czas trafił pod opiekę lekarzy.
- 6-latek wymagał natychmiastowej pomocy lekarskiej – kaszlał i dusił się
- Jego ojciec zadzwonił do policjantów z Zamościa z prośbą o eskortę
- Mężczyzna dojeżdżał do szpitala z miejscowości oddalonej o ok. 20 kilometrów
Ojciec 6-latka zadzwonił do policjantów z Zamościa i poinformował ich, że jego syn dusi się i traci oddech. - Prosił o pomoc, bo musi jak najszybciej dotrzeć z synem do szpitala - starszy aspirant Dorota Krukowska-Bubiło z komendy policji w Zamościu.
6-latek jechał z ojcem z gminy Nielisz, oddalonej od Zamościa o ok. 20 kilometrów. Po tym jak mundurowi otrzymali zgłoszenie, jeden z patroli znajdujących się na rogatkach miasta zauważył auto, którym był wieziony chłopiec. Policjanci pilotowali ojca 6-latka spod Zamościa aż do szpitala znajdującego się w mieście.
- Pod eskortą policyjnego patrolu 6-latek szybko i bezpiecznie dotarł pod opiekę lekarzy - dodała Krukowska-Bubiło z komendy w Zamościu.
RadioZET.pl/KMP Zamość/PAB
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET