3-letni Piotruś przez kilka dni miał bardzo wysoką gorączkę. Lekarka z SOR nie chciała go przyjąć
Dramatyczna sytuacja miała miejsce pod koniec stycznia w Zielonej Górze. 3-letni chłopiec od kilku dni miał bardzo wysoką gorączkę dochodzącą nawet do 41 stopni. Mimo to lekarka z SOR nie chciała go przyjąć, twierdząc, że nie jest to nagły przypadek. Matka zabrała dziecko do szpitala do Nowej Soli gdzie jak przyznaje, lekarze uratowali jej dziecko.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Pod koniec stycznia 3-letni Piotruś dostał wysokiej gorączki. Wezwany do domu lekarz, po zbadaniu chłopca stwierdził mocną anginę. Gorączka miała jednak minąć.
Kolejna śmierć pacjenta na izbie przyjęć. Był wożony od szpitala do szpitalaPo trzech dniach wysoka temperatura u chłopca nie tylko nie ustąpiła, a jeszcze wzrosła. W pewnym momencie 3-latek miał nawet 41-stopni. Lekarz, którzy był wcześniej z wizytą, podczas rozmowy telefonicznej z matką chłopca, kazał natychmiast udać się do szpitala. Podejrzewał mononukleozę zakaźną.
Mononukleozę zakaźną wywołuje wirus Epstein i Barr. Jak rozpoznać objawy choroby?
W rozmowie z „Gazetą Lubuską”, kobieta relacjonuje sytuację, która miała miejsce w szpitalu w Zielonej Górze. Lekarka z SOR miała stwierdzić, że nie przyjmie chłopca, gdyż kilkudniowa gorączka „nie jest nagłym przypadkiem”, a dziecko powinno trafić do lekarza rodzinnego.
43-latka zmarła w szpitalu w Koninie. Lekarze wynosili jej dokumentację medycznąMatka chłopca zażądała odmowy przyjęcia na piśmie. Dopiero wtedy lekarka zmieniła zdanie, ale i tak przez kilkanaście minut nawet nie spojrzała na 3-latka. Pani Kornelia zdecydowała się wiec jak najszybciej zabrać dziecko do innego szpitala, w Nowej Soli.
Stan chłopca po kilku godzinach się poprawił
- Tam lekarze go uratowali. Od razu pobrano synkowi krew, zrobili wyniki, miał 41 stopni gorączki. Dostał kroplówki, antybiotyki. Rozpoznano mononukleozę zakaźną – wspomina matka chłopca. Stan chłopca po kilku godzinach się poprawił.
Szpital w Zielonej Górze tłumaczy, że SOR przyjmuje pacjentów z zagrożeniem zdrowia lub życia. Personel ma być jednak pouczony, żeby dokładniej zbierać wywiad od pacjenta.
RadioZET.pl/GazetaLubuska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET