Zielona Góra. Podszywał się pod służby, wzywał do zapłaty, wyłudzał dane. Grozi mu 8 lat więzienia
Nawet osiem lat więzienia grozi 32-latkowi z Zielonej Góry, który podszywając się pod służby, wyłudził 100 tysięcy złotych i dane setki osób. Wzywał on niczego niespodziewających się ludzi do zapłaty grzywny pod groźbą rozpraw w sądach. Na swoją rozprawę czeka w areszcie tymczasowym.
Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze dowodzi, że Jan W. oszukał setkę osób, od których wyłudził ponad 100 tys. zł.
Miał wysyłać do nich fałszywe wezwania do zapłaty grzywny.
Oszust nie zamierzał jednak na tym skończyć. Śledczy wspomnieli, że miał w planach wyłudzenia od kolejnych 120 osób z całej Polski. W tym celu posługiwał się podrobionymi dokumentami. Mężczyzna został przyłapany w Niemczech. Od dwóch miesięcy przebywa w tymczasowym areszcie.
Nie wszyscy dali się oszukać. Mieszkańcy zawiadomili policję i prokuraturę
Śledczy dowodzą, że Jan W. wysyłał pokrzywdzonym fałszywe „postanowienia Prokuratury Celnej w Zielonej Górze” z podpisem tamtejszego wydziału ds. przestępczości i korupcji. Na piśmie żądał zapłaty 1000 złotych przelewem na wskazane konto, tytułem „dobrowolnego poddania się karze”.
Zamachowiec ze szkoły w Brześciu Kujawskim z zarzutem prokuratorskim. Odwołano zajęciaZabawa „w kotka i myszkę” trwała od lipca do października 2014 roku. Wielu ludzi uwierzyło urzędowym pismom, mimo faktu, że nie istnieje coś takiego jak prokuratura celna. Część osób nie dała się wprowadzić w błąd.
– Zawiadomiły o podejrzanej korespondencji jednostki policji i prokuratury – dodał rzecznik Fąfera.
Śledczy ustalili, że po udanych wyłudzeniach Jan W. wyjechał z kraju. Ukrywał się przez kilka lat. Dwa miesiące temu na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania przewieziono go do kraju. Czeka na proces w areszcie. Grozi mu 8 lat więzienia.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET