Rodzice dzieci niepełnosprawnych chcą zmian w prawie oświatowym
Rodzice dzieci niepełnosprawnych, którzy muszą dowozić je własnym transportem do szkół, domagają się zmian w ustawie o prawie oświatowym - dowiaduje się reporterka Radia ZET Daria Klimza.
Chodzi o algorytm, na podstawie którego gminy zwracają pieniądze za paliwo. Składa się na niego liczba kilometrów, średnia cena paliwa na pobliskich stacjach i średnie zużycie w pojeździe, według danych producenta. Dotychczasowe interwencje w Ministerstwie Edukacji i Nauki nic nie dają.
Rok szkolny 2021/2022. Rodzice dopłacają do transportu dzieci niepełnosprawnych
O sprawie zaalarmowała Radio ZET słuchaczka - pani Katarzyna. Zauważa, że benzyna drożeje, a starsze samochody spalają więcej, czego algorytm nie uwzględnia. Jednak zgodnie z przepisami gminy, stawka według algorytmu jest wyliczona na cały rok szkolny.
- Dla nich to jest stałe. Już od pierwszego września wzrosła cena benzyny i już jesteśmy kilkanaście groszy do tyłu. A co będzie dalej? - zastanawia się pani Katarzyna w rozmowie z Radiem ZET. Dodaje, że w trakcie roku szkolnego nie sposób zmienić wyliczoną kwotę. Podkreśla, że od wielu miesięcy stara się w MEiN interweniować w tej sprawie - na razie bezskutecznie.
Rzeczniczka Ministerstwa Edukacji i Nauki Anna Ostrowska odpowiada w Radiu ZET, że ''rozwiązanie zostało wprowadzone zgodnie z oczekiwaniami rodziców'', a ''intencją przepisów było umożliwienie uzyskania od gminy zwrotu rzeczywistych kosztów''. Na pytanie Radia ZET, czy resort widzi potrzebę wprowadzenia zmian, MEiN nie odpowiada.
RadioZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET