Zwłoki dzieci i ich matki w łazience. Doszło do "ogromnej tragedii"
W Rudniku nad Sanem matka miała zabić dwójkę swoich dzieci, a później odebrać sobie życie. Prokuratura potwierdza jedynie, że doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym i trwają czynności "niecierpiące zwłoki".
Do tzw. rozszerzonego samobójstwa miało dojść we wtorek po południu w Kopkach koło Rudnika nad Sanem (Podkarpackie). Rzecznik Państwowej Staży Pożarnej w Nisku w rozmowie z Polsat News stwierdził, że na miejscu doszło do "ogromnej tragedii".
Jak podają nieoficjalnie lokalne media, do matki z dwójką dzieci przyszedł z nakazem sądowym ich ojciec. Towarzyszył mu kurator sądowy. Kobieta miała najpierw zaatakować nożem kuratora sądowego, a później zamknąć się w łazience z dziećmi. Po niedługim czasie - jak podają media - do łazienki udało się wejść ojcu dzieci. W środku znalazł zwłoki dzieci i kobiety.
Szef Prokuratury Rejonowej w Nisku prok. Piotr Walkowicz potwierdził jedynie, że w Kopkach doszło do zdarzenia kryminalnego. – Trwają czynności niecierpiące zwłoki, które zmierzają do wyjaśnienia sprawy – powiedział prokurator. Dodał, że na chwilę obecną nie udzieli szczegółowych informacji. Na miejscu pracuje policja pod nadzorem prokuratora.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET