Afera w dolnośląskim urzędzie. "Klienci istotni" omijali kolejki, reszta czekała
Jak poinformowała Najwyższa Izba Kontroli, w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu od lat funkcjonował "nietransparentny i korupcjogenny mechanizm ustalania terminów wizyt obcokrajowców". Kontrolerzy NIK zidentyfikowali niemal 8 tys. rezerwacji poza systemem kolejkowym. Złożono zawiadomienie do prokuratury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości wykryła NIK w DUW we Wrocławiu.
- Dlaczego wzrosła liczba skarg cudzoziemców na DUW.
- Które działania naprawcze wprowadził DUW po kontroli NIK.
NIK skontrolował DUW we Wrocławiu. Masa nieprawidłowości
NIK już w 2018 r. negatywnie oceniła obsługiwanie spraw obcokrajowców przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Wówczas stwierdzono stosowanie rozwiązań sprzecznych z zasadą równego traktowania stron. Kontrolerzy zwracali uwagę na nieterminowość rozpatrywania wniosków i na brak skutecznego nadzoru. Wyniki najnowszej kontroli prowadzonej w latach 2022-2024 pokazały, że wiele zidentyfikowanych wówczas problemów wciąż nie zostało rozwiązanych. "Wzrosła liczba skarg cudzoziemców na bezczynność urzędu i przewlekłość postępowań" - alarmuje NIK.
Stwierdzono również, że w okresie objętym kontrolą bez rozpoznania pozostawiono 6,8 tys. wniosków cudzoziemców, a zaległości w rozpatrywaniu kolejnych, według stanu na koniec 2024 r., dotyczyły niemal 61 tys. spraw. W skontrolowanej próbie spraw ujawniono przypadki, gdzie na wydanie decyzji - zamiast maksymalnie pół roku - trzeba było czekać nawet ponad 3 lata i 7 miesięcy. NIK przekazał, że w konsekwencji zaniechań lub opieszałości, ale także z powodu braku należytej organizacji i kontroli, Dolnośląski Urząd Wojewódzki poniósł gigantyczne koszty wyroków sądowych oraz naraził się na ich ponoszenie w przyszłości.
Kartony z danymi osobowymi stały na korytarzach
To jednak nie koniec stwierdzonych przez kontrolerów nieprawidłowości. Okazało się, że pozostająca w urzędzie dokumentacja spraw cudzoziemców, także zawierająca dane chronione prawem, nie była należycie zabezpieczona. 358 kartonów z dokumentami przechowywano na korytarzach (również na drogach ewakuacyjnych) oraz w piwnicy, a część z nich w ogóle nie była uporządkowana.
Dyrektorzy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców, dyrektorzy generalni urzędu i wojewodowie wiedzieli o całej sytuacji, ale w okresie objętym kontrolą nie podejmowali adekwatnych do skali problemów działań naprawczych. Nie opracowano i nie wprowadzono procedur antykorupcyjnych, mimo że zidentyfikowano istotny poziom ryzyka.
Kontrola NIK wykazała, że w latach 2022-2024 w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim nie zapewniono cudzoziemcom równego traktowania i funkcjonował tam nietransparentny i korupcjogenny mechanizm rezerwacji wizyt, a pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców przekraczali swoje uprawnienia, przyjmując i rozpatrując wnioski z pominięciem systemu kolejkowego. "Wykryty przez NIK mechanizm korupcjogenny polegał zatem w tym przypadku na podejmowaniu przez urzędników decyzji w sposób dowolny i pozbawiony kontroli" - przekazano.
"Klienci istotni" i mniej istotni
Z raportu NIK wynika, że w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu oraz w delegaturze w Legnicy od 1 stycznia 2022 r. do 31 grudnia 2024 r. w sposób uprzywilejowany traktowano wybrane osoby, w tym tzw. "klientów istotnych”, pełnomocników cudzoziemców oraz grupy cudzoziemców.
Osobom tym umożliwiano składanie wniosków o zezwolenie na pobyt czasowy z powodu wykonywania pracy, a terminy spotkań w tej sprawie uzgadniano z pracownikami urzędu (w tym również zatrudnionymi przy obsłudze infolinii). Zidentyfikowano także przypadki umożliwiania indywidualnym osobom omijania systemu kolejkowego. "W związku z wynikami kontroli Izba złożyła zawiadomienie do prokuratury" - przekazuje NIK.
Rzecznik wojewody: system obsługi cudzoziemców uległ poprawie
W związku z kontrolą NIK na profilu DUW we Wrocławiu pojawił się wpis w tej sprawie. "Współpracujemy z instytucjami kontrolnymi i organami ścigania, które prowadzą swoje działania, a dla pracowników przeprowadziliśmy szkolenia antykorupcyjne" - przekazano. Do sprawy odniósł się również rzecznik wojewody dolnośląskiej Tomasz Jankowski. Jak zaznaczył, kontrola NIK dotyczyła okresu pracy urzędu sprzed objęcia stanowiska przez wojewodę Annę Żabską. Po zakończeniu kontroli wojewoda wdrożyła działania naprawcze, a ich skutki są widoczne rok po zakończeniu postępowania NIK.
Wdrożono działania, które miały naprawić sytuację. Ich efekty to spadek kosztów wyroków i odszkodowań o 84,7 proc. rok do roku, o 16,1 proc. mniej skarg skierowanych do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i o 12,8 proc. mniej skarg powszechnych. Ponadto, jak przekazały służby wojewody, po raz pierwszy od lat w listopadzie udało się załatwić o 21 proc. spraw więcej niż wpłynęło, a zaległości z 2022 r. zostały ograniczone do 507 spraw. - To oczywiście długi proces, ale realizowany w urzędzie bardzo konsekwentnie. Efektem tych działań są wyniki - powiedział Jankowski, cytowany przez PAP.
Źródło: Radio ZET/NIK/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET