`

Afera z podejrzanymi reklamami w sieci. PiS zawiadamia prokuraturę, ale grzmi też sztab KO

2 min. czytania
15.05.2025 14:02
Obserwuj nas na Google

Politycy PiS oskarżają KO i Rafała Trzaskowskiego po doniesienia Wirtualnej Polski. Chodzi o sprawę reklam politycznych promujących w internecie Trzaskowskiego i niejasnych źródeł ich finansowania. - Wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z nielegalnym finansowaniem kampanii Rafała Trzaskowskiego - powiedział Mariusz Błaszczak, zapowiadając wniosek do prokuratury w tej sprawie oraz powiadomienie PKW, a po wyborach wniosek o komisję śledczą.

trzaskowski nawrocki
fot. WOJCIECH STROZYK /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dokładnie zarzuca sztabowcom Trzaskowskiego partia PiS.
  • O jakiej sprawie z reklamami politycznymi napisała w czwartek WP.
  • O jakim ataku dezinformacyjnym mówi KO.

Niejasne finansowanie reklam politycznych

Wirtualna Polska napisała w czwartek, że za publikowanymi w internecie reklamami politycznymi promującymi Rafała Trzaskowskiego i atakującymi jego konkurentów stoi pracownik i wolontariusze fundacji Akcja Demokracja. Jak wskazano, prezesem fundacji jest człowiek, który jeszcze kilka tygodni temu był asystentem posłanki Koalicji Obywatelskiej.

"To fundacja Akcja Demokracja, której prezes jeszcze kilka tygodni temu był asystentem posłanki PO, i węgiersko/austriacka firma Estratos stoją za podejrzanymi reklamami wspierającymi Rafała Trzaskowskiego i atakującymi Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena. Wydano na nie ponad 400 tys. złotych niewiadomego pochodzenia. Państwowy instytut NASK, który powinien tropić dezinformację w sieci, dezinformował w tej sprawie. A kilka dni temu NASK pochwalił się spotkaniem z udziałem prezesa Akcji Demokracja" - napisał na X dziennikarz WP Szymon Jadczak.

Do sprawy odnieśli się politycy PiS podczas konferencji prasowej. - Wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z nielegalnym finansowaniem kampanii Rafała Trzaskowskiego - ocenił Mariusz Błaszczak.

PiS zawiadamia prokuraturę i PKW

Jak dodał, sprawa, która została podjęta przez media, "trafi z naszego zawiadomienia do prokuratury, a po wyborach złożymy wniosek o powołanie komisji śledczej dotyczącej - wszystko na to wskazuje - nielegalnego finansowania kampanii wyborczej". - Zawiadomiona zostanie oczywiście też Państwowa Komisja Wyborcza - dodał.

Polityk PiS powiedział też, że wspomniane reklamy były finansowe ze środków fundacji, a "więc nie były finansowane z funduszu komitetu wyborczego". Błaszczak przedstawił na konferencji cały proceder opisywany przez portal.

- Zalano Facebook, od 10 kwietnia br., reklamami, które miały charakter stronniczy, gdyż w tych reklamach atakowano Karola Nawrockiego, natomiast pokazywano, że Rafał Trzaskowski jest kandydatem tych ludzi, którzy w reklamach wystąpili - mówił, dodając, że nie byli to przypadkowi ludzie. - Ci ludzie byli aktywistami związanymi ze środowiskiem lewicowo-liberalnym, a więc tym, które popiera Trzaskowskiego - dodał szef klubu PiS.

O podobnej sprawie, ale wymierzonej w drugą stronę, poinformowała w czwartek szefowa sztabu Trzaskowskiego Wioletta Paprocka. "Trwa masowa akcja dezinformacji wyborczej przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu z wykorzystaniem systemów SMS operatorów telefonicznych. Podszywanie się pod Platformę Obywatelską i prowadzenie kampanii poza komitetem wyborczym jest niedozwolone. Sprawa została zgłoszona do NASK. Składamy też zawiadomienie do prokuratury" – napisała Paprocka w serwisie X.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ "Fakt"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET