Agenci CBA w Operze Lubelskiej. Zabezpieczono dokumenty i dane
CBA pojawiło się w Operze Lubelskiej w związku ze śledztwem dotyczącym przetargu publicznego. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów, a celem działań było zabezpieczenie materiału dowodowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęło CBA w Operze Lubelskiej.
- Dlaczego prokuratura zaangażowała się w śledztwo dotyczące przetargu.
- Co prokuratura zażądała od Opery Lubelskiej w ramach śledztwa.
- Jakie informacje na temat postępów śledztwa przekazał prokurator.
CBA w Operze Lubelskiej
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Opery Lubelskiej. Wiadomo, że chodzi o sprawę zakłócenia ubiegłorocznego przetargu. - Śledztwo wszczęto na podstawie informacji i danych przekazanych przez delegaturę CBA w Rzeszowie - powiedział Radiu ZET prok. Waldemar Moncarzewski z Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
Jeszcze w lipcu prokuratura zwróciła się do Opery Lubelskiej z żądaniem wydania dokumentów, w tym komputerów, telefonów i danych poczty elektronicznej. - W postanowieniach wskazano, że organ może przeprowadzić przeszukanie w przypadku odmowy wydania dokumentów lub podejrzenia, że jakieś dokumenty są ukrywane - dodał prok. Moncarzewski.
Nikt nie usłyszał zarzutów
Prokuratura potwierdza, że czynności zostały wykonane, nie ma natomiast informacji o ich efektach. - Celem czynności zleconych CBA było wyłącznie zabezpieczenie materału dowodowego - słyszymy.
Na ten moment nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów, nie było też zatrzymań. Opera Lubelska sprawy nie komentuje. Przestępstwo zakłócenia przetargu publicznego jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET