Agresywny pitbull zaatakował kobietę i dziecko. Właściciel się go bał, sprawę bada policja

2 min. czytania
15.01.2025 16:57
Obserwuj nas na Google

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na jednej z ulic Bytomia, gdzie agresywny pitbull, który uciekł właścicielowi, zaatakował kobietę i 5-letnie dziecko, a także zagryzł yorka. Jak mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Szymonem Kastelikiem Anna Woźniok z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, jeszcze nigdy nie spotkała się z tak lekceważącym podejściem właściciela do niebezpiecznego psa.

Agresywny pitbull zaatakował kobietę i dziecko
fot. Towarzystwo opieki nad zwierzętami w Polsce Oddział Radzionków
  • W Bytomiu agresywny pitbull zaatakował kobietę i dziecko, zagryzł też yorka
  • Pies trafił do schroniska, sprawę bada policja. Nie był tresowany ani szczepiony
  • W rozmowie z Radiem ZET inspektorka TOZ mówi, że jest zszokowana podejściem właściciela pitbulla

Bytom. Agresywny pitbull zaatakował kobietę i dziecko

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Bytomiu, gdzie agresywny pitbull 5-letnie dziecko, kobietę i zagryzł jej yorka. Pies najprawdopodobniej uciekł właścicielowi, który, jak się później okazało, nie wytresował go ani nie zaszczepił, mimo że jest to obowiązkowe. Właściciel przyznał, że bał się swojego psa, którego adoptował przez internet.

Zszokowana takim tłumaczeniem była Anna Woźniok z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, która pomagała policjantom w schwytaniu pitbulla. – Pierwszy raz spotkałam się z takim lekceważącym podejściem do niebezpiecznego psa – komentuje inspektorka TOZ w rozmowie z reporterem Radia ZET Szymonem Kastelikiem. - Jeżeli od początku widać, że właściciel nie daje sobie rady z psem, to behawiorysta jest potrzebny. Trzeba się do niego zgłosić i doinformować się – dodała.

Sprawą zajmuje się policja, a agresywny pies trafił do schroniska. - To jest wina właściciela, biorąc takiego psa, powinien mieć dużo informacji na ten temat. Poczytać, podowiadywać się, skorzysta z behawiorysty, żeby dowiedzieć się, jaki ten pies ma charakter i co zrobić, żeby ten pies normalnie funkcjonował – jednoznacznie oceniła Woźniok w rozmowie z Radiem ZET.

Inspektorka TOZ przypomina również, że na spacerze psy z niebezpiecznych ras, takich jak pitbull, muszą mieć założony kaganiec i powinny być trzymane na smyczy. Teraz właścicielowi pitbulla grozi nawet kara więzienia. Pies z kolei w schronisku zostanie przebadany na wściekliznę.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET