Akcja na jeziorze Seksty, 31 dzieci wpadło do wody. Ratownik: To uratowało im życie

2 min. czytania
07.08.2026 11:28
Obserwuj nas na Google

Na jeziorze Seksty z powodu nagłego załamania pogody przewróciły się cztery łodzie. 37 osób, w tym 31 dzieci, wpadło do wody. - Wszystkie miały na sobie kamizelki i to im uratowało życie - powiedział PAP dyspozytor centrum koordynacji ratownictwa wodnego MOPR w Giżycku Dariusz Luma.

Akcja na jeziorze
fot. Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny przewrócenia łodzi na jeziorze Seksty.
  • Co uratowało życie uczestnikom obozu żeglarskiego.
  • Dlaczego żeglarscy uczestnicy wypłynęli mimo alertów pogodowych.

Jezioro Seksty. Przewróciły się cztery łodzie

Do zdarzenia doszło w czwartek po godz. 20 na jeziorze Seksty w pobliżu miejscowości Zdory. Jak informowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Piszu, w związku z nagłym załamaniem pogody przewróciły się cztery łodzie, a 37 osób - uczestnicy obozu żeglarskiego - wpadło do wody. Wśród nich było 31 dzieci i sześcioro opiekunów. Wszystkich udało się uratować, tylko jedna osoba, 16-latek, wymagała przetransportowania do szpitala.

Nowe informacje w sprawie przekazał PAP dyspozytor centrum koordynacji ratownictwa wodnego MOPR Dariusz Luma. Według jego relacji przybyli na miejsce ratownicy zobaczyli „grupę dzieciaków w kamizelkach, to przypominało pomarańczową kulę”. - Wszystkie miały na sobie kamizelki i to im uratowało życie. Wskutek „szarpnięcia” wiatru cztery jednostki przewróciły się, jedna z nich zatonęła. Rzeczy żeglarzy zatonęły wraz z jachtami - powiedział.

Redakcja poleca

Obowiązywały alerty

Ratownik odniósł się też do tego, czy żeglarze w ogóle powinni wypływać. Obowiązywały bowiem alerty ostrzegające przed warunkami pogodowymi. Stwierdził, że to powinna ocenić policja. - Możemy tylko przypuszczać, że może myśleli, że uda im się zdążyć dopłynąć do brzegu. W całym tym nieszczęściu najważniejsze, że ubrani byli w kamizelki - dodał.

Według służb wojewody młodzi żeglarze podjęci z wody zostali przetransportowani na brzeg jeziora do miejscowości Zdory. Tam czekały już służby medyczne. 16-letni chłopiec z urazem przedramienia wraz z opiekunem został zabrany do szpitala w Piszu. Dwie inne osoby zostały opatrzone na miejscu i nie wymagały hospitalizacji. Zgłoszenie do MOPR wpłynęło o godzinie 20.21, około godziny 20.50 akcja ratownicza została zakończona.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET