`

Alarm przy polskiej granicy. Tusk podał nowe informacje. „Bardzo masywna eksplozja"

2 min. czytania
17.09.2026 12:58
Obserwuj nas na Google

– Bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja – poinformował w czwartek premier Donald Tusk. Z kolei huk słyszalny przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe.

Tusk
fot. Donald Tusk/X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co mówi Donald Tusk o ataku na stację benzynową.
  • Jakie działania podjęło Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
  • Gdzie dokładnie spadł dron i jakie były reakcje.

Tusk: zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową

W czwartek  Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców woj. lubelskiego i podkarpackiego. „Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów" – przekazano. Rozległy się syreny alarmowe w związku z atakami Rosji na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Premier Donald Tusk przekazał nowe informacje w tej sprawie. 

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem, premier mówił o zakończonym niedawno „masywnym, bardzo brutalnym” rosyjskim ataku na zachodnią część Ukrainy. – Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko Jahodyna, to jest koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja, nasze samoloty zostały poderwane też do akcji – powiedział szef rządu. Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu i także w nocy z środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, rocznica agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”

Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski przekazał PAP w czwartek, że 4 km od granicy polsko-ukraińskiej najprawdopodobniej spadł lub został zestrzelony dron. W związku z tym, że był to szybko zbliżający się do polskiej granicy dron odrzutowy, poderwano myśliwce. „Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej związane z uderzeniami bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej na cele na zachodzie Ukrainy zostało zakończone" – przekazało DORSZ o godz. 12.46.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET