Andrzej Duda bije na alarm. "Zwracam uwagę rodakom, by nie pozwolili na to"
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Malezji odniósł się do narastających głosów domagających się ponownego przeliczenia głosów po II turze wyborów prezydenckich. Zwrócił się do obywateli z apelem o czujność i obronę zasad demokratycznych. Wskazał na "próby nacisku" na instytucje państwowe i ostrzegł, że sytuacja może przybrać niebezpieczny obrót.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które komisje wyborcze popełniły błędy i czy miało to wpływ na wynik głosowania.
- Jakie instytucje publiczne są zdaniem Andrzeja Dudy narażone na naciski i przez kogo.
- Dlaczego prezydent ostrzega, że sytuacja może "wyewoluować w złym kierunku".
Andrzej Duda: nie pozwólmy na łamanie zasad demokracji
Prezydent podkreślił, że niepokoją go wypowiedzi niektórych polityków i publicystów, którzy publicznie domagają się przeliczenia głosów z drugiej tury wyborów. W jego ocenie mamy do czynienia z próbą wywierania nacisku na Państwową Komisję Wyborczą (PKW) i Sąd Najwyższy, które są odpowiedzialne za zatwierdzenie wyników wyborów prezydenckich.
- Zwracam uwagę rodakom, by bacznie się tej sytuacji przyglądali i nie pozwolili na to, by w Polsce naruszane były podstawowe zasady demokratyczne – powiedział Duda na briefingu w Kuala Lumpur.
Kontrowersje w komisjach wyborczych. Duda komentuje
Prezydent odniósł się do sygnałów o błędach w lokalnych komisjach wyborczych, m.in. w Krakowie i Mińsku Mazowieckim. W tych miejscach błędnie wpisano dane w protokołach, odwracając wyniki dwóch kandydatów. Przewodniczący jednej z komisji przyznał się do pomyłki. Sprawa – jak podały lokalne władze – może trafić do prokuratury.
Duda zaznaczył, że w skład komisji wchodzili także przedstawiciele partii koalicyjnych, a rząd kontroluje dziś parlament, służby i struktury porządkowe. - W tej sytuacji można mieć obawy co do realizacji standardów demokratycznych – ocenił.
Emocjonalny apel prezydenta: "Nie dajmy się!"
W mediach społecznościowych Andrzej Duda zaapelował do wyborców, by nie ulegali narracji o sfałszowanych wyborach.
"Uwaga! Jest wrażenie, że postkomuniści do spółki z liberalno-lewicowymi chcą przekręcić ostatnie, rozstrzygnięte już wybory prezydenckie w Polsce i odebrać nam wolność wyboru" – napisał. Dodał: "Nie dajmy się! Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności, które po 13 grudnia 2023 roku wciąż jeszcze zostały! Pilnujmy Polski!"
Czy błędy mogły zmienić wynik wyborów?
Mimo lokalnych pomyłek różnica między kandydatami w II turze wyborów prezydenckich 2025 wyniosła ponad 369 tysięcy głosów. Karol Nawrocki zdobył 10 606 877 głosów, a Rafał Trzaskowski 10 237 286.
Media donoszą, że błędy mogły wystąpić w kilkunastu komisjach, ale nie miały one wpływu na końcowy rezultat. Nowy prezydent czeka na zatwierdzenie wyników przez Sąd Najwyższy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET