"Armagedon" na trasie S7. Są nowe komunikaty służb i "czerwone" alerty

3 min. czytania
31.12.2025 07:13
Obserwuj nas na Google

Na drodze ekspresowej S7 w powiecie ostródzkim (woj. warmińsko-mazurskie) w kierunku Warszawy samochody powoli jadą. Na drodze w kierunku do Gdańska ruch samochodów jest niewielki i płynny, ale policja wciąż monitoruje sytuację. Przez wiele godzin ta trasa nieprzejezdna była także w okolicach Mławy. Tiry miały problem z wjazdem na wzniesienia, a w korku stanęły pługi, które jechały odśnieżać drogę.

IMGW
fot. KWP Olsztyn, IMGW

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki obfitych opadów śniegu na trasie S7
  • Dlaczego tiry zablokowały trasę S7 w obu kierunkach
  • Co zrobiły służby, by udrożnić ruch na S7
  • Które działania podjęto dla pomocy kierowcom na trasie S7

"Armagedon" na trasie S7. Są nowe komunikaty służb i "czerwone" alerty

Z powodu obfitych opadów śniegu od wtorku od godzin popołudniowych trasa S7 w powiecie ostródzkim (woj. warmińsko-mazurskie) była zablokowana. Korek z Gdańska w stronę Warszawy miał prawie 7 km - ciągnął się od MOP Grabin do Rychnowa. W odwrotną stronę, z Warszawy do Gdańska, auta stały na długości prawie 16 km - od Olsztynka do Rychnowa. Utknęło w nim kilkaset aut.

Trasa S7 była nieprzejezdna przez wiele godzin także w okolicach Mławy w północnej części województwa mazowieckiego. Tiry miały problem z wjazdem na wzniesienia. Ciężarówki kompletnie zablokowały też zjazdy z trasy w kierunku Ciechanowa i Szydłowa. W korku stanęły też pługi, które jechały odśnieżać drogę.  Okolice Mławy to był wielokilometrowy korek. Tak było i w stronę Gdańska i w stronę Warszawy. Ruch był spory, bo wiele osób z całymi rodzinami jechało na sylwestrowe imprezy. Samochody jeśli już mogły poruszały się z prędkością od 40 do 60 km na h. Na dodatek śnieżyca ograniczała widoczność do kilkudziesięciu metrów.

Opady śniegu
Fot. IMGW
Opady śniegu

Ostrzeżenia IMGW najwyższego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu obowiązują w woj. warmińsko-mazurskim do południa. Na "czerwono" zaznaczone są najbardziej zagrożone tym zjawiskiem powiaty. 

Nowe informacje ws. sytuacji na S7

Są jednak i pozytywne wieści. Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował w rozmowie z PAP w środę rano, że sytuacja na S7 została opanowana. - Na drodze w kierunku Gdańska ruch jest niewielki, płynny, a w kierunku Warszawy samochody poruszają się powoli, ale jadą. Sytuacja jest opanowana - powiedział. Jak dodał, policjanci wciąż monitorują trasę, by w razie konieczności reagować, gdy samochody ciężarowe będą miały kłopot z dalszą jazdą.

Rzeczniczka ostródzkiej policji Anna Karczewska dodała, że zadaniem służb było udrożnienie ruchu, tak by samochody osobowe przejechały. Tiry ściągane były na prawy pas, by dać miejsce dla samochodów osobowych - poinformowała. Tuż po północy olsztyńska KWP poinformowała, że ruch na trasie S7 w powiecie ostródzkim jest stopniowo przywracany. Policjanci zaapelowali, by zachować ostrożność i stosować się do poleceń służb.

W związku z trudną sytuacją kierowców urząd miasta w Ostródzie przekazał policji ciepłe napoje, ciastka i powerbanki dla potrzebujących. Zaoferowano także nocleg w budynku magistratu. Policja i służby drogowe starały się także tworzyć na S7 korytarze życia, którymi auta osobowe mogły wyjechać z zasypanej drogi. W tym celu pod prąd - pod eskortą policji - wjeżdżały na drogę pługopiaskarki. Ich pracę szybko niweczył padający śnieg i wiatr zawiewający na drogę śnieg z pól.

Trasę S7 w okolicach Rychnowa we wtorek po południu zablokowały w obu kierunkach tiry, które nie mogły podjechać pod wzniesienia. Ludzie, którzy utknęli w korku, pisali w portalach społecznościowych, że nie mogą skorzystać z toalet, nie mają co jeść i pić, niektórzy powinni przyjąć leki. Niektórym autom kończyło się paliwo. Na zdjęciach zamieszczanych do tych wpisów było widać zaspy. W Warmińsko-Mazurskim ciągle pada śnieg i wieje wiatr, który tworzy nowe zaspy.

Źródło: Radio ZET/PAP/X/Marcin Friedrich

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET