`

Atak na 14-latkę w Rabce-Zdroju. Prokuratura podejrzewa próbę gwałtu

2 min. czytania
13.02.2025 15:08
Obserwuj nas na Google

Usiłowanie zgwałcenia małoletniej - taki zarzut usłyszał w czwartek 21-latek, który w środę miał zaatakować 14-latkę w Rabce-Zdroju. Napastnik został zatrzymany po kilkugodzinnej obławie policyjnej i upublicznieniu jego wizerunku. Reporter Radia ZET Szymon Kastelik zapytał prokuraturę, czy mężczyzna przyznał się do winy.

Sprawca oskarżony o atak na 14-latkę w Rabce-Zdroju
fot. Małopolska policja
  • W środę rano w Rabce-Zdroju mężczyzna napadł na 14-latkę, która szła do szkoły 
  • Dziewczynka z obrażeniami trafiła do szpitala, jednak po południu została z niego wypisana 
  • Policji udało się zatrzymać 21-latka podejrzewanego o atak
  • Prokuratura zarzuciła mu próbę zgwałcenia małoletniej

Atak w Rabce-Zdroju. Sprawca usłyszał zarzuty

- [Sprawca] złożył krótkie wyjaśnienie, ale nie przyznał się do próby zgwałcenia małoletniej oraz spowodowania u niej obrażeń. Jak potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu, zeznania napastnika są teraz weryfikowane - relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, który rozmawiał z prokuraturą w tej sprawie.

- Śledczy nie zdradzają szczegółów ze względu na dobro pokrzywdzonej 14-latki - dodaje reporter Radia ZET, podkreślając, że klasyfikacja czynu może zostać zmieniona po opini biegłych. Prokuratura złoży teraz do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się najprawdopodobniej w piątek.

Rabka-Zdrój. 14-latka została pobita w drodze do szkoły

W środę, gdy 14-letnia dziewczynka przechodziła obok niezamieszkałego budynku w Rabce-Zdroju, nagle wyszedł z niego mężczyzna. Zaczepił ją, jak twierdzą świadkowie, zaczęli się szarpać, po czym padły ciosy. - Mężczyzna zaczął okładać ją pięściami. Dostała w tułów i w głowę - przekazała podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie w rozmowie z reporterem Radia ZET. Nastolatka tuż po zdarzeniu trafiła do  szpitala z obrażeniami, jednak - zgodnie z decyzją lekarzy - została wypisana do domu. Ciosy, jakie otrzymała, na szczęście nie spowodowały poważniejszych obrażeń.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET